Abstrakcyjnie…

Dzisiejszy mani zainspirowany został manicurem CHALKBOARDNAILS.
Jak tylko go zobaczyłam, wiedziałam, że muszę spróbować zmalować coś podobnego..
Wyszło nieco inaczej niż w oryginale, ale efekt i tak mi się podoba.. Muszę dopracować jeszcze technikę i pobawić się kolorami, ale z pewnością jeszcze nie raz spróbuję  nią coś wyczarować..

Manicure zaczęłam od pomalowania paznokci białą bazą, dzięki której pozostałe lakiery były bardziej wyraziste.. Użyłam do tego lakieru China Glaze Snow.
Następnie zabrałam się za nakładanie pasków kolejnymi kolorami lakierów.. Kluczem w tej metodzie jest dokładne osuszenie pędzelka o brzeg buteleczki, tak by pozostały na nim jedynie resztki lakieru. Takim, niemal suchym pędzelkiem nanosimy kolejne paski, plamki czy co tam nam po głowie chodzi.
Na koniec korzystając z tej samej metody dodajemy ostatnie, czarne akcenty..
Całość utrwalamy topem i gotowe 🙂

Proste, prawda?? 🙂

Użyte lakiery:

– China Glaze Snow
– China Glaze Pink Plumeria
– Hean City Fashion 171
– Hean City Fashion 159
– Hean Fluo 495
– Mariza 59
– Vipera 816
– Golden Rose Rich Color 35

Jak Wam się podoba taki mani??

PODOBNE POSTY

44 komentarze

  1. Faktycznie proste 🙂 Przypomina mi to ,,grunge manicure" tylko jest w znacznie łatwiejszy do wykonania. Też rzucił mi się na oczy ten post u CHALKBOARDNAILS 🙂 Grunge gdzieś wcisnęłam w katalog z inspiracjami i dopiero teraz sobie o nim przypomniałam… może pora go zrobić?

    1. Ciężko jest znaleźć coś sensownego. Na blogu gdzie ja to znalazłam już tego nie ma… tylko te moje jpg'i się ostały plus zdjęcia (te same co moje) w innych portalach… dziwne. Odnoszę w ogóle wrażenie, że ten ,,grunge" odnosi się do typu zdobień gdzie uszkadza się górną warstwę lakieru (palcem, acetonem).

    2. No właśnie szukałam i w sumie niewiele znalazłam na ten temat..
      Kilka postów pokazywało podobny efekt, ale za pomocą użycia acetonu (ja to znam jako metodę akwarelową, którą swoją drogą też dopiero co odkryłam i która bardzo mi się podoba), ale był też i taki który, tak jak mówiłaś, pokazywał "uszkadzanie" wierzchniej warstwy lakieru..

    3. Dla mnie technika akwarelowa polega na rozmywaniu lakieru względnie świeżego lub całkowicie mokrego. A ta za pomocą acetonu zakłada ,,zmywanie" gdzieniegdzie poszczególnych kolorowych warstw odsłaniając te pod spodem. Czy to też do akwareli można zaliczyć? chyba nie…

    4. Hmm.. Sama nie wiem.. Tej drugiej chyba nigdy nie stosowałam.. Tzn w sumie stosowałam coś podobnego, ale nie tyle używając acetonu co folii, ale to już znowu inna bajka.. 😉
      Z resztą.. Czy to ważne jak te metody nazwiemy?? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *