Każda stemplomaniaczka wie jak trudno jest znaleźć dobrą biel stemplową. A jako, że to jeden z dwóch najważniejszych i najczęściej moim zdaniem używanych kolorów, to od dawna szukałam ideału.
Przetestowałam wiele firm i niestety większość z nich okazała się kiepsko napigmentowana, wyglądała szaro, a nie biało. Moim ostatnim ulubieńcem stała się biel Twinkled T. Niestety choć sam lakier nie jest super drogi (ok 30-35 zł), to jak policzyć koszty sprowadzenia, to wychodzi już spora sumka.
Tym bardziej ucieszył mnie fakt, że własną biel stemplową postanowiła zrobić Ania, czyli właścicielka marki B. Loves Plates. Znam Anię i jej produkty od dawna i wiedziałam, że zrobi wszystko by stworzyć biel najwyższej klasy. Czy się udało? Z pełną odpowiedzialnością mogę potwierdzić, że tak 😀
B. Loves Plates B. an Arctic Snow

Pierwsza sprawa to pigmentacja. I tutaj jest bardzo dobrze. Mamy tu ładną, czystą i fajnie kryjącą biel.
Tego szukałam! 🙂 Wreszcie mamy rodzimy, polski produkt, w fajnej cenie, bo 10 ml buteleczka kosztuje raptem 19,90 zł, dostępny bez problemu na polskiej stronie producenta – KLIK .
Bardzo odpowiada mi też jego konsystencja.
B. an Arctic Snow, jest dość rzadki, co ja bardzo sobie chwalę, a mimo wszystko trzyma dobrą pigmentację. Pod tym względem przypomina Twinkled T, który też jest dość luźny. W ogóle porównanie obu tych lakierów wypadło bardzo podobnie, dlatego nie widzę sensu przepłacać, zwłaszcza że B. an Arctic Snow to produkt polski, a rodziną gospodarkę należy wspierać 🙂

Kolejna ważna kwestia to współpraca z clear stamperami. Sprawdziłam B. an Arctic Snow pod tym kątem i nie napotkałam problemów. Wzory ładnie się odbiły, za co mega plus.
Nie sposób nie wspomnieć też o eleganckiej buteleczce z logo B. Loves Plates, która moim zdaniem wygląda super. Już widzę w przyszłości całą gamę kolorów zamkniętych w podobnych buteleczkach 😀
Co tu dużo mówić. Moim zdaniem jest to bardzo dobry produkt, w przystępnej cenie i mogę go śmiało polecić wszystkim stemplomaniaczkom 🙂
Zdobienia testowe
To powyżej to mix różnych lakierów El Corazon ostemplowany wzorem z płytki UberChic UC 23-01.
Poniżej natomiast jeszcze klasyka, czyli czarna baza i biały stempel. Wzór pochodzi z płytki B. Loves Plates B. 03 Mind Blown. Jak widać, nawet ten najtrudniejszy test B. an Arctic Snow zdało bardzo dobrze.


I jeszcze jedno 😀
Tym razem biel i czerwień. Baza to Golden Rose Ice Chic 134 z wzorem z płytki B. Loves Plates B. 00 Rainbows and Unicorns.


Na dziś to tyle 🙂
Co sądzicie o bieli stemplowej od B. Loves Plates? Macie ochotę ją przetestować? A może już posiadacie ją w swoich zbiorach? Koniecznie dajcie znać.

8 komentarzy
cieszę się, że Ani udało się wypuścić własne lakiery. biel i czerń to must have, a na prawdę ciężko trafić na dobre produkty, poza tym mega się cieszę z kształtu buteleczki, walcowate od ca czy el corazon mnie denerwują bo się przewracają i nie są ustawne w helmerze czy pudełku 😉
To prawda. Bez czerni i bieli ani rusz. A z buteleczkami masz rację. Ten kształt zdecydowanie oszczędzi miejsce w helmerze. W mojej szufladzie z lakierami stemplowymi mam tyle kształtów butelek, że ciężko je poukładać razem. Dużo miejsca się marnuje przez to.
Biel i czerń to podstawa – zarówno jako lakiery do malowania jak i te do stempli właśnie. Dobrze wiedzieć, że biel BLP zdała egzamin. Z chęcią bym ją przetestowała 😉
Popieram polską gospodarkę i wczoraj zamówiłam sobie oba lakiery 😀 Ucieszyła mnie informacja, że współpracują Ci z przezroczystymi stemplami. Mam nadzieję, że z moimi też zadziałają.
Hatsu, odkąd przetarlam swoje clear stampery acetonem (nic im sie nie stało) to zdecydowanie rzadziej napotykam na problemy 🙂 Przede mna szersze testy czerni, ale nie spodziewam sie problemów ?
Lakier rzeczywiście świetnie odbija! 🙂
Piękne zdobienia 🙂
A good black and white stamping polishes are a “must have” for girls who like stamping! 🙂 I think that this one works perfectly! I love all the manicures that you published in this post! 🙂