Cleme Oh La La Charlotte

Nie wiem czy pamiętacie ale jakiś czas temu udało mi się wygrać w konkursie marki Cleme aż 20 lakierów tej firmy..
Dziś chciałabym Wam pokazać pierwszy z nich..

Lakier nosi imię Charlotte. Swoją drogą bardzo mi się podoba to, że zamiast numerków każdy z nich ma jakieś francuskie imię 🙂

Konsystencję Charlotte ma luźniutką, co ja osobiście bardzo lubię. Niestety krycie jak i sama formuła pozostawiają co nieco do życzenia.. Pierwsza i druga warstwa dość wyraźnie mi smużyły, dopiero trzecia ładnie wyrównała powierzchnię i dała satysfakcjonujące krycie.
Pod stemple czy inne zdobienie pewnie poprzestałabym na 2 warstwach, ale solo jak dla mnie 3 to mus.

Czas schnięcia całkiem przyzwoity, wykończenie kremowe o ładnym połysku.

Kolorek moim zdaniem bardzo sympatyczny, zwłaszcza pod zdobienia.. Mani z nim jako bazą już w kolejnym poście..

A teraz swatche w sztucznym świetle.
Jak Wam się podoba?

PODOBNE POSTY

13 komentarzy

  1. Mam go i mi się podoba u mnie ich lakiery to głównie 2 warstwy (1cienka, 2 grubsza) ale zdarzają sie też i 3. Teraz pomalowałam Julie i troche mi smuży tez 3 warstwy potrzebuje

  2. jejku, jak Ty to robisz że nie masz w ogóle skórek? przez to paznokcie pięknie wyglądają. ja ze swoimi walcze na wszystkie sposoby i nie moge sobie poradzić.. a wycinać nie chcę bo później będzie jeszcze gorzej.

  3. Smuży i 3 warstwy? Szkoda, nie umiem obsłużyć takich smużaków, męczę się strasznie i robię albo łyse placki, albo prześwity. A u ciebie tak równiutko.