Colour Alike PZN #497 Jeżyce

Lakier, który chcę Wam dziś pokazać, jest dla mnie wyjątkowy.. Po pierwsze kolekcja z której pochodzi, czyli PZN, inspirowana jest moim rodzinnym miastem – Poznaniem.

Wszystko zaczęło się od tego, że udało mi się wygrać konkurs zorganizowany przez markę Colour Alike wraz z blogiem eCosmetics, dzięki czemu to właśnie Poznań stał się motywem przewodnim tej kolekcji..

Po drugie jeden z kolorów, czyli właśnie JEŻYCE, nosi zaproponowaną przeze mnie nazwę 😀  Czuję się jak dumna matka chrzestna, tym bardziej, że Jeżyce to również dzielnica w której mieszkam..
Tak więc, choć to nie pierwszy lakier, który nazwałam, ten ma w moim serduchu ważne miejsce…

Tyle tytułem wstępu.. Teraz kilka słów o samym lakierze..

Jeżyce nosi numerek 497, kosztuje 9,49 zł, a kupić go możecie TUTAJ

Jeżyce mają wykończenie holograficzne, choć nie bardzo intensywne..
Lakier jest świetnie napigmentowany, spokojnie można by się zadowolić jedną grubszą warstwą, choć ja preferuję nałożenie dwóch cieńszych i tyle też widzicie na zdjęciach..

 Bardzo odpowiada mi także jego dość luźna, totalnie bezproblemowa konsystencja. Nie ma mowy o smużeniu, problemach z równomiernym nałożeniem lakieru czy zalewaniem skórek.. Do tego dochodzi całkiem szybki czas schnięcia 🙂

Dla mnie bomba 🙂

Z resztą zobaczcie sami 😀

PODOBNE POSTY

44 komentarze

    1. Oj tak.. Choć Maltanka konkuruje z nim o miano faworyta w tej serii.. Mam ją właśnie na paznokciach i muszę przyznać, że kolor też ma obłędny 😀

    1. Mi z kolei kolekcja podoba się bardzo.. Oczywiście holosie wiodą prym, ale pozostałe też wpadły mi w oko..
      Ps. Poczekaj aż zobaczysz Maltankę.. Myślałam, że Jeżyce zachwycą mnie najbardziej, ale odkąd nałożyłam ją na paznokcie mam spory dylemat, który podoba mi się bardziej 🙂

  1. Mam go i bardzo lubię, pokazywałam tez u siebie 🙂 chociaż jak dla mnie to wcale szybko nie schnie, raczej przeciętnie, a zostaje jeszcze trochę plastyczny. Jednak wszystko mu wybaczam bo jestem w nim zakochana 🙂

    1. Ja przy dwóch cieniutkich warstwach nie miałam żadnego problemu.. Może przy jednej grubszej jest inaczej, wręcz na bank jest.. Jak nakładałaś?? Zaraz pójdę zobaczyć twój post 🙂

    2. może za szybko nałożyłam drugą warstwę i dlatego został plastyczny? pierwsza wyschła mi bardzo szybko, druga już wolniej i własnie jeszcze przez trochę czasu był podatny na odgniecenia 🙂

    3. Z tą podatnością na odgniecenia to jest ciężka sprawa.. Ja z zegarkiem w ręku nigdy nie siedzę i nie sprawdzam czy już mogę docisnąć 😉
      Po prostu uważam przez jakiś czas żeby nie ryzykować uszkodzeń.. Myślę, że można powiedzieć, ze schnie szybko, ale jeszcze troszkę potem pozostaje plastyczny jak większość lakierów 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *