El Corazon Large Hologram #423/505 GALAXY

Syrenka od El Corazon z serii Magic Shine bardzo Wam się spodobała, ciekawa jestem co powiecie na lakier z innej serii, tym razem Large Hologram..

Moim zdaniem ta seria jest jeszcze ładniejsza od Magic Shine..

Tym razem wybrałam lakier o numerze 423/505 i nazwie Galaxy.
Obłędny wręcz, ciemno fioletowy lakier z dużymi drobinkami holo.. Cudo..

Malowanie nim jest super bezproblemowe.. Konsystencja jest luźna, pędzelek średniej grubości wygodny.. Zero smużenia czy bąblowania..

Dwie warstwy dają dobre krycie, ale idealną głębię koloru uzyskałam przy trzech cienkich..
Czas schnięcia niezły.

Ja jestem nim oczarowana.. Z resztą nie tylko nim, ale lakierami El Corazon w ogóle.. Możecie się zatem spodziewać, że będzie ich więcej 🙂

Teraz zapraszam na obejrzenie swatchy, no i czekam na Waszą opinię na jego temat..

macro lakieru w buteleczce, pełne słońce
macro swatcha – sztuczne światło
macro – sztuczne światło
światło słoneczne
 

PODOBNE POSTY

25 komentarzy

  1. Piękny lakier! Drobinki chyba są większe niż w Zoya Aurora prawda? No i sama baza ciemniejsza.. Piękny, no piękny!!!

    1. Nie mam niestety Zoyki żeby porównać, ale fakt, że drobinki w tej serii są spore.. Stąd też nazwa: Large Hologram

    1. Nie.. Zdjęcia w słońcu udało mi się zrobić dopiero po 2 dniach, a jako że nie miałam topu i nie malowałam na zakładkę, to minimalnie starły mi się już końcówki..

  2. Naprawdę zniewalający! Już od jakiegoś czasu obserwuję te El Corazony na rosyjskich blogach – są grzechu warte!

    1. Ja też dodałam ostatnio masę rosyjskich blogów na Bloglovinie, właśnie ze względu na cudne swatche ale i zdobienia 🙂

  3. kupiłam jakiś czas temu swój pierwszy ElCorazon. Ma piękny kolor, ale słabo kryje, bardziej jak topper 😉 A ten Twój jest piękny!

    1. Mam jeden taki.. Magic Tenderness.. Nosiłam go nawet kilka dni temu.. Jest śliczny, ale kryje kiepsko.. Z resztą El Corazony te które dotąd próbowałam, pod względem krycia nie powalają (zazwyczaj idealnie wygląda dopiero trzecia warstwa) ale są piękne, więc dla mnie to nie problem..

    2. Z tej serii mam jeszcze dwa: Magic Berry Princess i Magic Attraction. Jeszcze nie testowałam, ale na wzorniku wydawało mi się, że kryją znacznie lepiej niż ten Magic Tenderness.