HexxBOX – żele pod prysznic Original Source

Tak długiej przerwy w pisaniu chyba jeszcze nie miałam.. To był szalony tydzień, do tego połamałam kilka paznokci, więc od zeszłego weekendu nie mam na nich nic poza odżywką Nail Tek..
Wszystko powoli wraca do normy, mam zatem nadzieję, że teraz będę tu bywała częściej.. 🙂

Dziś mam dla Was recenzję produktu, który otrzymałam już jakiś czas temu, dzięki Hexxanie w ramach stworzonego przez nią HexxBOXA. Więcej informacji o akcji oraz o zrecenzowanych do tej pory produktach znajdziecie klikając w link, a ja póki co zapraszam Was na lekturę moich wrażeń z testów 2 żeli Original Source.

Z żelami Original Source znam się już od dość dawna i choć uważam, że nie są pozbawione wad, to bardzo je lubię i używam praktycznie stale i to nie tylko ja, ale i cała moja rodzinka..
Dzięki Hexxanie miałam okazję poznać wersję truskawkową z edycji limitowanej oraz czekoladowo miętową, dostępną w stałej ofercie marki..

Pojemność żeli to 250 ml, cena w granicach 10 zł.
Dostępność jest duża, a i na fajne promocje można trafić, więc warto się rozglądać..

Pierwsza rzecz za którą kocham żele Original Source to zapachy.. Niesamowite, intensywne, oryginalne.. Owocowe, słodkie, świeże.. Co kto lubi.. Oferta jest bardzo bogata, każdy znajdzie w niej coś dla siebie..
Do moich absolutnych faworytów należy czekolada z pomarańczą oraz limitowane: śliwka z syropem klonowym i pomarańcz z lukrecją..  Zapachy są tak obłędne, że aż chciałoby się je zjeść..
Pod tym względem Original Source nie ma sobie równych..
Co prawda w trakcie kąpieli zapachy nie są już aż tak bardzo intensywne jak w buteleczkach, ale nadal wyraźnie wyczuwalne, co znacznie umila prysznic 😀

Początkowo miałam wrażenie, że żele średnio się pienią, okazało się jednak że trzeba po prostu nieco dłużej wmasowywać je w ciało, by powstała fajna piana..

Swoją rolę spełniają bardzo dobrze, ładnie myją i oczyszczają skórę, nie podrażniają, nie wysuszają, mnie nie uczuliły.. Nie zauważyłam jednak by nawilżały, a zapach niestety nie pozostaje na skórze, nad czym ubolewam..

Na plus zasługuje na pewno praktyczne i ładnie zaprojektowane opakowanie.. Przezroczysta buteleczka pozwala nam śledzić ile żelu nam jeszcze zostało, dobrze leży w dłoni, nie wyślizguje się z niej podczas kąpieli..  Do tego fajny dozownik oraz fakt, iż buteleczka “stoi na głowie”, co ułatwia wydobycie resztek produktu, zdecydowanie poprawiają wygodę użytkowania tych żeli..

Jedno czego niestety w nich nie lubię to konsystencja. Nieco galaretowata i luźna, bardzo często ucieka mi z dłoni podczas aplikacji, co wpływa również nieco na wydajność produktu.. Zdecydowanie wolałabym konsystencję nieco bardziej zwartą, żelową, no ale cóż.. Taka ich uroda..

Czy polecam? Zdecydowanie TAK.. Konsystencja mnie osobiście nieco drażni, ale obłędne zapachy zdecydowanie wynagradzają mi tę drobną niedogodność 😉
Cena też jest niewygórowana, a gama dostępnych wersji bardzo szeroka, więc myślę że warto dać im szansę.
A tak swoją drogą.. Jest tu ktoś kto nie zna tych żeli?? 😉

PODOBNE POSTY

12 komentarzy

    1. U mnie problemu z wysuszaniem nie ma.. nikt z rodzinki też nie narzekał.. Szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze z taką opinią..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *