Kinetics – kolekcja REBEL HEART – #447 It’s a Mess – recenzja i zdobienie

Kinetics-It's-a-Mess

Dziś ostatni już kolor z kolekcji Rebel Heart od Kinetics.
#447 It’s a Mess to lakier brokatowy. Mamy tutaj miks czarnych i holograficznych drobin w przejrzystej bazie. Podobnie jak pozostałe glittery z tej kolekcji, ten również ma przyjemną formułę. Aplikuje się ładnie i bezproblemowo. Drobiny rozkładają się równo, bez żadnego kombinowania. Krycie jest bardzo dobre. Wystarczają dwie warstwy i tyle też widzicie na zdjęciach.

Kinetics-It's-a-Mess

Na zdjęciach tego super nie widać, ale te holograficzne drobiny przepięknie błyszczą, mieniąc się tęczą barw. Zwłaszcza w słońcu. Trochę lepiej można to dostrzec patrząc na buteleczkę na fotce powyżej, tam gdzie uciekł trochę fokus. Widzicie to? 🙂

Kinetics-It's-a-Mess
Kinetics-It's-a-Mess

No i to co lubię najbardziej, czyli fotka makro 😀

Kinetics-It's-a-Mess

Prawda, że piękny? 😀

Zdobienie

Kinetics-It's-a-Mess

Zdecydowałam się tym razem na dość odważne kolory i geometryczny wzór z płytki UberChic UC 11-01. Stemplowałam srebrnym B. Loves Plates BLP03 B. a Silver Dust. Do wypełnienia trójkątów wykorzystałam z kolei:

  • Maga Mohito, Proszę!
  • Barry M Cobalt Blue
  • Color Club Youthquake

Tak przygotowane naklejki “mocowałam” na Bonder od Orly, utrwalałam topem i gotowe. Jak Wam się podoba takie szalone połączenie, no i główny bohater postu Kinetics It’s a Mess? 😀

Kinetics-It's-a-Mess
Kinetics-It's-a-Mess

PODOBNE POSTY

3 komentarze