Klipsy do usuwania glitteru

Podejrzewam, że nie ja jedna kocham glittery, ale nienawidzę ich zmywania 😉
Jasne, że znam metodę z folią aluminiową, ale jakoś średnio ją lubię.. Zawijanie paznokci w tę folię to dla mnie zawsze był spory problem techniczny.. Jakaś mało zgrabna jestem chyba 😉

Kiedyś dawno temu Born Pretty Store wysłało mi takie śmieszne klipsy, które miały trzymać nasączony wacik zamiast folii, ale okazały się one nieodporne na aceton..
Szkoda, bo sam pomysł był świetny..

W styczniu trafiłam na TEN POST Anutki, która pokazywała podobne klipsy, ale odporne na działanie acetonu..
Nie zastanawiając się długo, szybciutko zamówiłam swój komplet i po niespełna dwóch tygodniach miałam go już u siebie w domku.

Zestaw dostępny jest na Ebayu KLIK i kosztuje raptem 4,09$, czyli ok 15 zł. 
Wysyłka jest darmowa.

Do wyboru mamy kilka kolorów, między innymi fiolet, róż czy biel..
Anutka pisze, że dostępny również na aukcji kolor “rose red” to nieco inne klipsy, więc wybierając go dokonujecie zakupu na własne ryzyko.. 😉

Jak widzicie zestaw składa się z 10 klipsów o takiej samej wielkości..

 Klipsy wewnątrz mają takie specjalne wypustki, które pomagają utrzymać wacik na miejscu..

 Same klipsy wykonane są z plastiku odpornego na aceton. Ja co prawda mam je dopiero od niedawna, ale Anutka recenzowała je po miesiącach użytkowania, więc jej wierzę, że aceton im nie straszny 🙂

A wygoda ich użytkowania jest ogromna !!!! Nigdy więcej folii aluminiowej 😀
Fakt, że dwie dłonie na raz ciężko w takie klipsiki ubrać (da się, ale po co się męczyć), ale to nie zmienia mojego zdania o nich.. Zmywanie glitterów i innych opornych lakierów przy ich użyciu, to bułka z masłem 🙂

Tniemy okrągły wacik na 4 części, nasączamy acetonem (ze zmywaczem będzie szło oporniej), nakładamy na paznokieć i dociskamy nasz klips, by ciasno otaczał paznokieć..  Mimo, że klipsy dostępne są w jednym standardowym rozmiarze, nie miałam problemy przy żadnym z palcy by były zbyt duże czy zbyt małe.

Następnie czekamy 5 minut i gotowe 🙂

Tak wyglądają paznokcie po zdjęciu klipsa (proszę nie zwracajcie uwagi na przebarwienia płytki).
Wystarczy lekko przetrzeć wacikiem by usunąć drobne pozostałości i gotowe.

A oto co zostaje na waciku.

Dla mnie ten prosty i tani wynalazek to zbawienie.. Odkąd je mam, zdecydowanie częściej sięgam po glittery, które tak bardzo lubię..
Polecam wszystkim, którzy jak ja, nie przepadają za folią aluminiową i chcą ułatwić sobie życie 🙂

A Wy co sądzicie o takim sprzęcie?  Zbędny gadżet czy fajne rozwiązanie dla lakieromaniaczek?

PODOBNE POSTY

53 komentarze

  1. Gdyby nie baza Peel Off na której zdobienie trzyma mi się spokojnie tydzień, napisałabym komentarz ,,już kupiłam" 😀
    Zdecydowanie bardzo przydatny gadżet 😀

    1. Spostrzegawcza kobieta z Ciebie 😉
      Ten niebieski pokazywałam przy recenzji jednej z dużych płytek BPS.. Miedziany glitter to China Glaze Getting to Gnaw You 🙂

    1. Pomyśleli już dawno, ale wykonanie było nędzne.. Te wcześniejsze niestety nie były odporne na aceton.. Te póki co radzą sobie super.. 🙂

  2. ech, i znów lista zakupowa mi się wydłużyła, a miałam oszczędzać! 😉
    ale jeśli ma to ułatwić życie – strasznie irytuje mnie metoda foliowa, ale głównie dlatego, że moja kotka jest ogromną fanką wszystkiego co błyszczy i szeleści więc kradnie mi pocięte kawałki folii a samą rolkę potrafi bardzo zgrabnie podrzeć 🙂

    1. Mnie folia też szalenie irytuje (choć kota nie posiadam 😉 )
      Moim zdaniem dzięki tym klipsom jest o wiele szybciej i wygodniej, dlatego z czystym sumieniem polecam 🙂

  3. No kurde wchodzę na aukcję a tam 2,35 $ jest tylko za rose pink – które swoją drogą jako jedyne są pokazane bez pudełka i o nieco innej budowie tak jakby miały więcej miejsca w środku, czyli na moich małych paluchach pewnie by spadały :/ a reszta za 4,05$ niby nie aż tak drogo, ale jednak.. ględzę a i tak pewnie kupię 😀

    1. Kochana masz rację, mój błąd.. Rose Red są tańsze, reszta kosztuje 4,09$. Już poprawiłam..
      Zdecydowanie polecam te droższe.. To raptem 6 zł, a jest pewność że są ok 🙂

    1. A folię Ci się chce nakładać?? To niestety przykra konieczność przy noszeniu brokatów, a to metoda o niebo wygodniejsza i szybsza moim zdaniem niż folia..

  4. Ale świetny pomysł! Uwielbiam brokaty ale z folią mi zdecydowanie nie po drodze, próbowałam też bazę peel off, ta z kolei swoje zadanie spełnia aż za dobrze i zdarzyło mi się ją zerwać np. w połowie imprezy po zahaczeniu o szal 🙁

    1. Zdecydowanie. Choć moim zdaniem tym co nakładają go tylko czasami, taki gadżet też ułatwi życie, a 15 zł to nie majątek, za to wygoda ogromna..

  5. Do lakierów się nadadzą ale do hybryd już nie. Jeszcze jak się stosuje tylko na sobie to ok ale jak sie ma klientki to jedne by było mało. Hybrydy przeważnie się ściąga w folii żeby utrzymała ciepło do tego żeby szybciej zeszły to się je dodatkowo owija woreczkiem i ręcznikiem, można też frezarką ściagać bo aceton wysusza zaś skóre lub wlasnie moczyć w specjalnych pojemniczkach z acetonem. Ja tam wole kupić sobie coś innego bo rzadko stosuje lakiery brokatowe więc u mnie by to tylko leżało ale dla Cb jak piszesz, że lubisz glittery to predzej bedzie to przydatne 😀

    1. Hybrydy nigdy w życiu na paznokciach nie miałam, nie czuję się ekspertem.. 😉
      Bratowa moja z tego co mówiła to "tylko" zmywa nie kombinując z owijaniem czy frezarą, więc jej pewnie się przydadzą.. Pozostałe dziewczyny same muszą ocenić 🙂

    1. Te miałam z BPS i wyrzuciłam po pierwszym użyciu.. Może ze zwykłym zmywaczem dadzą sobie radę.. Kto wie.. Jak nie, to na Ali faktycznie są te "moje" i nie są drogie więc zawsze można drugie zamówić jak coś 🙂

  6. genialny wynalazek 🙂 wprawdzie metody z folią aluminiową nie stosuję, ale zawsze muszę się nagimnastykować jak jeden paznokieć zmywam a w tym samym czasie na innym paznokciu przytrzymuję wacik którymś palcem :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *