Layering plus stemple

Nie wiem jak Wam, ale mi efekt jaki daje layering bardzo się podoba.. A jak do tego dodać stemple to już w ogóle potrafi być cudnie 🙂
No i dziś właśnie taki mani chciałabym Wam pokazać (czy cudny, to już ocenicie sami 😉 ).. Co prawda moje zdolności fotograficzne ujęły mu nieco uroku, ale chyba i tak wprawne oko dostrzeże jak fajnie ta baza komponowała się ze stemplem.. 🙂

Kolorek bazowy to Lemax “Kwadrat” w kolorze niebieskim.. Numerka niestety brak, jak to w przypadku wszystkim Lemaxów, poza najnowszą serią Paola.. Mam nadzieję, że teraz już wszystkie ich lakiery będą je posiadały, bo to spore ułatwienie..
Ale wracając do mani..
Na Lemaxa nałożyłam warstwę Essence Blue Addicted, a potem jeszcze warstwę glitteru Essence Night in Vegas..
Tak prezentowało się to combo jeszcze przed ostemplowaniem 🙂

Przyznam, ze nawet solo mogłabym śmiało taki mani nosić, ale nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała dorzucić mu jakiegoś stempla na górę..  😉
Tym razem padło na płytkę Mash-40 i błękitny lakier Konad.
Całość utrwaliłam topem..

Co o tym sądzicie? 🙂



PODOBNE POSTY

35 komentarzy

  1. Wow!
    Efekt layeringu- fenomenalny! Rewelacyjnie dobrane kolory, całość wygląda jak te wszystkie trudno dostępne u nas indie lakiery. Mistrzostwo świata 🙂
    Też podpisuję się pod opinią, że stemple nie były tutaj konieczne. Też wyszły ładnie, ale zasłoniły to layeringowe cudo.

  2. Łał, leyering wyszedł bombowo – aż od razu pobiegłam zobaczyć co ja tam mam u siebie w szafce iii… chyba następne mani będzie ,,kanapkowe" 😀 Zainspirowałaś mnie!
    Co do stempla byłby super gdyby był ciemniejszy i mniej kontrastowy do migoczącego, ciemnego tła. Ale na stemple narzekać po prostu nie mogę 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *