LUSH – Dark Angels czyli zdzierak hardcorowy

Czas na jednego z moich Lushowych faworytów.
Mowa oczywiście o peelingu Dark Angels.

Można go kupić w sklepach stacjonarnych LUSH (niestety w Polsce takowego brak) albo poprzez internet np. TU

Cena: 5.95 Ł /100g  (czyli ok 30 zł)

Pudełeczko prezentuje się tak i zawiera 100g produktu:

Działanie wg producenta:
Jest to głęboko oczyszczający peeling przeznaczony przede wszystkim (aczkolwiek nie tylko) dla skóry młodej i tłustej. 
 Peeling zawiera węgiel który absorbuje sebum oraz złuszcza skórę. Dodatek odżywczego oleju z awokado wygładza cerę, gliceryna pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie a czarny cukier delikatnie złuszcza. 
W składzie znajdziemy także błoto Rhassoul, które ma działanie antybakteryjne i głęboko oczyszczające, a także kojące i odświeżające olejki eteryczne z drzewa sandałowego oraz różanego.

Składniki:  
błoto Rhassoul, zimnotłoczony olejek z awokado, gliceryna, sproszkowany węgiel drzewny, czarny cukier, Sodium Lauroyl Sarcosinate (środek myjący), Perfume, Linalool, olejek z drzewa sandałowego, olejek różany.
Jako, że jest to zdzierak “hardcorowy”, poleca się stosowanie go raz, góra 2 razy w tygodniu.
Moja opinia:

Plusy:

+ doskonale peelinguje
+ jest bardzo wydajny
+ pozostawia skórę matową, gładką i idealnie oczyszczoną

Minusy:

– dostępność – niestety pozostaje nam kupowanie w sklepach stacjonarnych za granicą lub przez internet. Wysyłka jest jednak dość droga dlatego warto np przyłączyć się do wspólnego zamówienia na Wizażu.

– krótki termin przydatności  (ja od razu zamroziłam większość i odmrażam teraz malutkie porcje na kilka użyć)

– może delikatnie wysuszać i podrażniać ludzi z delikatną czy wrażliwą skórą

– brudzi podczas zmywania

– niektórych może drażnić dość specyficzny zapach

Podsumowując. Mimo, iż produkt ma pewne wady to uważam, że warto go wypróbować.

PODOBNE POSTY

7 komentarzy

  1. znalazłam post. 🙂 no właśnie – Ty też polecasz, czytam same pochwały więc zdecydowałam się aby go nabyć. 🙂 co prawda drogą wymiany, ale już cieszę się na myśl testów, na dniach powinien trafić w moje ręce. 🙂
    nawilżasz najpierw twarz – przed użyciem tego peelingu, prawda?

  2. Ja z reguły stosuję go wieczorem.. Zmywam makijaż, oczyszczam twarz np Angels on Bare Skin czy Fresh Farmacy, potem peeling, hydrolat kocankowy i coś na noc nawilżającego.. Czy to prawidłowa kolejność? Hmm.. Pewna nie jestem ale u mnie taki sposób się sprawdza..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *