Maliny z jagodami :)

Kolejny przedsmak tego co można osiągnąć z płytkami PUEEN Love Elements..

Na początek nałożyłam na paznokcie 2 warstwy lakieru Inglot 946, a następnie gąbeczką zrobiłam gradient używając wspomnianego lakieru Inglot oraz niebieskiej Marizy nr 59.

Po wyschnięciu bazy zabrałam się za stemplowanie.. Tym razem użyłam płytki Pueen 38 oraz czarnego lakieru Konad (swoją drogą cudnego do stemplowania, ale koszmarnego do zmywania ze skórek).
Potem kilka białych kropek sondą, top na górę i gotowe 🙂

A oto efekty.. Super precyzyjnie nie wyszło, a i zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, ale mimo to mani na prawdę mi się podobał.. Koleżankom z pracy też 😉

sztuczne światło

flash

PODOBNE POSTY

17 komentarzy

  1. jak nie będzie mi szło stemplowanie płytkami to już wiem do kogo się zgłoszę :))
    dla mnie wyszło perfekcyjnie!:)

  2. Świetna kolorystyka, żałuję, że sama nie potrafię wykonać takiego mani 🙁 Gradient bardzo mi się podoba.

  3. Świetny mani 🙂
    Mi się odechciewa ostatnio wszelkich technik, w których trzeba skórki czyścić, także podziwiam wytrwałość w tym zakresie 😀

  4. Szczerze? Nienawidzę czyszczenia skórek po gradiencie.. masakra.. No ale efekty są o wiele ciekawsze niż stemple na jednolitym kolorze, więc od czasu do czasu się męczę 😉