Miętowy delikatesik

Mani który mam dla Was dzisiaj to zdecydowanie coś delikatnego, prostego i subtelnego. Trudno było mi go nawet sfotografować, stąd tylko 4 zdjęcia..
Postawiłam na miętę i pasujące kolorystycznie stemple w podobnym odcieniu, bez żadnych udziwnień, gradientów i innych modyfikacji..

Bazą są tutaj 2 warstwy Kocimiętki od Colour Alike, kupionej za bodaj 3,49 zł podczas wigilijnej wyprzedaży w colorowo 😀
Na górze widzicie stempel z płytki Mash-48 odbity lakierem foliowym Color Club Perfect Molt-ten..
Całość utrwalona topem.. 🙂

Podobają Wam się takie proste mani? Ostatnio mam wrażenie, że trzeba solidnie kombinować żeby czymś ludzi zaskoczyć.. Dziewczyny prześcigają się w nowych technikach, często łącząc ich kilka w jednym mani, a przecież prostota też potrafi być piękna, prawda?

No nic.. Zostawiam ocenę Wam.. 🙂

światło słoneczne

zdjęcia z flashem

PODOBNE POSTY

26 komentarzy

  1. Wciąż lubię takie zwykłe stemple 🙂 (szczególnie gdy kolory są fajnie dobrane) Nic nie poradzę, że naklejki są tak… fantastyczne ;-P I ten efekt…

  2. Mam coś z oczami, przeczytałam miętowy dresik XD
    Ja tam lubię proste rzeczy, chociaż skomplikowane też mogą być dobre 😉
    Podoba mi się, że stempel w zależności od oświetlenia jest lepiej lub gorzej widoczny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *