Misterne? koronki..

Mani, który mam obecnie na paznokciach zrobiłam z myślą o ślubie koleżanki.. Idealnie pasował mi do koronkowych wstawek na sukience 😉

Jako baza posłużył mi Orly Frosting, który kolorystycznie niemal idealnie pasował do jasno kremowej sukienki..
Na to poszły koroneczki..
Ten wzór pochodzi z płytki Lace Blossom od Pueen, a odbiłam go czernią Konad..

Powiem Wam szczerze, że wcześniej (podczas testów) nie zwróciłam na to uwagi, ale kiedy nakładałam go na paznokcie zauważyłam, że te najdrobniejsze koroneczki nie do końca się odbijają.. W pierwszym momencie pomyślałam, że to może wina stempla, albo znów niezbyt dokładnie wysuszonej ze zmywacza płytki, ale nie.. Po bardzo dokładnym obejrzeniu płytki zauważyłam, że faktycznie przy tym wzorze są tam niewielkie niedociągnięcia.. 🙁

Na szczęście patrząc z daleka zupełnie tego nie widać, no ale na zdjęciach tych drobnych mankamentów ukryć się nie da.. Tym niemniej pokażę, bo mimo wszystko dobrze się z tym mani czułam..

Fotki wyjątkowo w cieniu, bo słoneczka brakło, a nie chciałam robić zdjęć w sztucznym świetle..

PODOBNE POSTY

25 komentarzy

  1. przyglądam się i przyglądam i zupełnie te niedociągnięcia nie rzucają się w oczy 😉 trzeba ich naprawdę szukać – jak dla mnie to bardzo udane mani 🙂

    1. Mówisz.. Może ja zbyt krytycznie do wszystkiego podchodzę.. Najbardziej pluję sobie w brodę, że nie zauważyłam tych błędów robiąc swatche i recenzując tę płytkę..

  2. Zdjęcia potrafią być największą zmorą lakierowych maniaczek 😀 Sama po skończonym manicure gapię się na paznokcie z odległości 5 cm i od razu widzę co wyłapie aparat.. U Ciebie jeszcze fajnie się rozłożył ten słabiej odbity wzór bo co "drugi" płatek, na początku myślałam, że tak ma być ^^ Nie mniej jednak manicure prezentuje się bardzo ładnie 🙂

  3. Dopiero teraz komentuję, bo jakoś przeoczyłam ten wpis w trakcie wakacji ;).
    Już myślałam, że tylko ja jestem taka stemplowa noga, że tych drobnych koronek za żadne skarby nie mogę dobrze odbić. Tak pomyślałam, zwłaszcza po Twojej recenzji płytki, w której pisałaś, że nie miałaś z wzorami problemów. Próbowałam kilku stempli, i różnych lakierów – cały czas z tym samym, mizernym skutkiem.
    Szkoda, że ten wzorek jest felerny – bardzo mi się podoba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *