Miyo Raspberry, czyli pachnąca malinka

Miyo Raspberry nr 30, to jedyny pachnący lakier w mojej kolekcji.. Początkowo podczas malowania zupełnie nie mogłam zrozumieć skąd ten zachwyt rzekomym malinowym zapachem.. Ja czułam chemiczny zapach lakieru i nutę czegoś co miało być maliną.. Dopiero później, po wyschnięciu lakieru całość zaczęła mi się podobać.. Chemiczny smrodek zniknął, owocowy (całkiem przyjemny, choć nadal nieco sztuczny) zapach pozostał 🙂

Zapach to jednak tylko “gadżet”. Dla mnie liczy się kolor, a na tym polu Miyo spełnia moje oczekiwania.. Głęboki, soczysty i słodki róż z drobniutkim złotym shimmerem.. Bardzo fajny..
Do tego lakier jest bardzo dobrze napigmentowany.. Spokojnie można by się obejść z jedną nieco grubszą warstwą.. Ja standardowo nałożyłam 2 cieńsze..
Czas schnięcia przyzwoity, konsystencja przyjemna, trwałości nie sprawdzałam..
Jak Wam się podoba?

PODOBNE POSTY

29 komentarzy

  1. Piękna malinka! Zapach mnie nieco kusi bo nie spotkałam się do tej pory z maliną, ale kolor niestety jest bardzo podobny do lakieru Amethyst z serii blogerskiej wibo i chyba by nie wpadł w moje rączki 🙁

    PS. Co tam słychać u Ciebie? 🙂 Ja totalnie zaniedbałam komentowanie blogów za co Ciebie przepraszam, ale czas mi nie pozwala 🙁

    1. Ja na lakiery z kolekcji blogerskiej się nie skusiłam.. Ograniczam się 😉

      Ps. Niestety podobnie jak Ty ostatnio bardzo mało czasu spędzam w blogosferze.. Nawet u siebie piszę mniej, a co tu mówić o odwiedzaniu innych blogów.. O komentowaniu nawet nie wspominając.. Dlaczego doba jest taka krótka?????

    2. Zadaję sobie to samo pytanie!!! Powinna mieć co najmniej 48h, jak nic!
      Ja się opuściłam w komentowaniu strasznie a szkoda bo dziewczyny tak fajnie piszą blogi a czasu mało 🙁
      Co do kolekcji blogerskiej – lakier Amethyst dostałam w prezencie od samej autorki, ale żaden inny z kolekcji mnie nie urzekł 🙁

    3. Mi również przykro, że nie mam czasu komentować ulubionych blogów.. Ledwie daję radę je przeglądać.. Chyba złapałam zbyt wiele srok za ogon 😉
      Nawet malowanie paznokci opornie mi ostatnio idzie.. Masakra jakaś..

  2. Piękny kolor! Zapach jakoś ogólnie mnie nie kręci, ale kolor cudo! Prawie jak Flirt od Amethyst jak B. mówi, ale to nie oznacza, że nie jest piękny 😉

    1. Nie dziwię się, bo formuła to dla mnie totalna porażka. Właśnie Flirt ratuje sytuację, ale w sumie może się urzedziłam 😉

    2. Mnie po prostu nic nie zachwyciło.. Migały mi na blogach swatche, ale jakoś na żadnym nie zawiesiłam oka na dłużej.. Mam na tyle dużo kolorów, że jak już decyduję się na zakup to albo kolor jest interesujący, albo wykończenie ciekawe.. Kremy lekko nie mają 😉

  3. Kolor jest piękny ale na moich paznokciach trwałość jest słabiutka. Rano pomalowane, wieczorem lakier schodzi płatami 🙁 Jego ciemno fioletowy brat zachowuje się tak samo, ale za to niebieski i zielony są odrobinę trwalsze, bo schodzą dopiero następnego dnia. Pozdrawiam

  4. No nie wiem, kolor nie do końca dla mnie, choć u Ciebie prezentuję się dość ładnie.
    Ciekawi mnie ten zapach ^^ Sama posiadam 2 lakiery MIYO jeszcze nie zdążyłam ich wypróbować.

  5. Mam go 😀 Wczoraj go przygarnęłam z wymianki 🙂 Wygląda ślicznie – już się nie mogę doczekać kiedy wyląduje na moich paznokciach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *