Moja kolekcja płytek + co? gdzie? jak?

Zbierałam się do napisania  tego postu od daaaawna..
Obiecałam go już jakiś czas temu i przepraszam, że tyle to trwało. Mam nadzieję, że informacje które w nim znajdziecie okażą się dla Was wartościowe, może komuś pomogą w zamówieniu pierwszych płytek..
Mam nadzieję, że tak będzie 🙂

Na początek kilka słów o tym skąd mam swoje płytki, gdzie robię zakupy, jak się za to wszystko zabrać..
Firm trochę jest, niestety nie wszystkie są dla nas dostępne, dlatego napiszę o każdej z nich w kilku słowach..

1. Bundle Monster


Posiadam wszystkie 5 setów tej firmy, począwszy od tego z 2010 roku, który posiadał nieco mniejsze wzory od tych produkowanych obecnie, poprzez sety z 2011, 2012, 2013, dodatkowy set Holiday wypuszczony w tym roku, oraz jedną pojedyncza płytkę limitowaną “Hawaiian Christmas

Ceny zestawów na chwilę obecną prezentują się następująco:

2010 –   wersja stara z mniejszymi wzorami jest obecnie przeceniona na $11.99 (21 płytek)
            Niedawno BM odnowiło jednak ten set, powiększając wzory i dodając 2 płytki. Kupić go możecie
            za $17.99 (23 płytki)  KLIK  KLIK


2011 – $21.99 (25 płytek)  KLIK  MOJA RECENZJA


2012 –  $21.99 (25 płytek)  KLIK   MOJA RECENZJA


2013 – $16.50 (26 płytek)  KLIK   MOJA RECENZJA


2013 Holiday –  $21.99 (25 płytek)  KLIK  MOJA RECENZJA


Nowością od kilku dni jest także możliwość zakupu pojedynczych płytek, co zapewne ucieszy wiele z Was. Oczywiście cenowo jest to mniej korzystne  niż zakup zestawu (każda kosztuje $1.99), ale myślę, że i tak chętnych będzie sporo..

Skoro o Bundle Monster mowa, to muszę koniecznie wspomnieć o oferowanych przez nich organizatorach na płytki.. Posiadam 2 takie organizery i bardzo je sobie chwalę.. Każdy mieści 168 płytek.  Aktualnie dostępne są 3 wersje KLIK KLIK KLIK
Koszt takiego organizera to $15.99






Ja jeden pełen organizer przeznaczyłam na same monsterki, drugi mieści wszystkie pozostałe płytki jakie posiadam, poza tymi xxl i Cheeky Summer, które się zwyczajnie nie mieszczą ze względu na większą średnicę.

ZAKUPY:

Aby dokonać zakupu ich płytek trzeba albo posiadać jedną z kart kredytowych, albo konto PayPal.
Złożenie zamówienia jest na prawdę łatwe. Myślę, że nikt nie powinien mieć z tym problemu.
W razie czego piszcie-pomogę 🙂

Wysyłka obecnie kosztuje $8.50 bez względu na wielkość zamówienia.
Do mnie przesyłki dochodzą zazwyczaj w przeciągu 2 tygodni, choć z przesyłkami zza oceanu trzeba się liczyć z dłuższym okresem oczekiwania..

Na koniec dodam, że Bundle Monster ma świetny dział obsługi klienta. Wiem, że sprawnie rozwiązują problemy płytek z błędami, brakujących, czy nawet przesyłek które zaginą po drodze..

Więcej o firmie poczytać możecie na ich tronie internetowej KLIK oraz profilu na FB

—————————————————————————————————————–

2. PUEEN


Pueen wypuściło do tej pory dwa zestawy: Love Elements oraz Symptuous – posiadam oba.
Ostatnio to zdecydowanie moje ulubione płytki.. Nie tylko świetne jakościowo, ale bardzo fajne pod względem dostępnych wzorów.


Love Elements  $18.99 (24 płytki)  KLIK     MOJA RECENZJA
Symptuous – $18.99 (25 płytek) KLIK  MOJA RECENZJA 

Zestawy przychodzą do nas wraz ze specjalnym etui,których ja nie używam, jako że mam organizery BM, ale myślę, że wielu osobom bardzo się przydadzą..

ZAKUPY:

Pierwszy zestaw (Love Elements) kupiłam w sklepie Harlow&Co, aczkolwiek przy drugim zamówieniu paczka zaginęła (a wręcz wg tracking number wyglądało na to jakby nigdy nie została nadana), sklep totalnie olał sprawę, nie odpowiadał na maile ani wiadomości na FB, tak więc musiałam się z nimi spierać przez PayPal. Odzyskałam pieniądze, ale niesmak pozostał.. NIE POLECAM !!!!

Drugie zamówienie składałam więc bezpośrednio na stronie PUEEN 
Wysyłka jest niestety dość droga.. Przy zakupie jednego zestawu trzeba zapłacić $10.99, dwa zestawy to $16.98, a trzy $22.97

I znów by dokonać zakupu należy nieć albo kartę kredytową albo konto PayPal.
Przesyłka podobnie jak w BM około 2 tygodni do mnie szła o ile mnie pamięć nie myli..


Profil FB  KLIK

————————————————————————————————————

3. Cheeky & GALS



Kolejna świetna marka.. Doskonałe jakościowo płytki, ogromny wybór, przystępne ceny..
Ja posiadam jedną płytkę Jumbo C, zestaw Vibrant oraz zestaw Summer, a do tego dystrybuowane przez Cheeky dwa zestawy GALS (Fairy Set i Princess Set)
Cheeky posiada jednak jeszcze sporo płytek XXL, Jumbo i Mega, które również bym z chęcią przygarnęła, no ale nie można mieć wszystkiego 😉

GALS Princess Set (25 płytek) – $12.99  KLIK  MOJA RECENZJA
GALS Fairy Set (25 płytek) – $15.99  KLIK   MOJA RECENZJA
Cheeky Vibrant (26 płytek) – $23.99  KLIK  MOJA RECENZJA
Cheeky Summer (26 płytek) – $24.99  KLIK  MOJA RECENZJA
Cheeky Jumbo – pojedyncze kosztują $11.00, dostępne są też różnego rodzaju zestawy KLIK
Cheeky Mega – $23.99 za pojedynczą płytkę, dostępne są również zestawy KLIK

ZAKUPY:

Cheeky oferuje darmową wysyłkę na cały świat !!!!!
Za zakupy zapłacimy kartą kredytową. Niestety nie pamiętam czy firma oferuje płatność PayPal..

Zakupów dokonacie bezpośrednio na ich stronie internetowej KLIK
Warto zajrzeć również na ich profil FB, pełen pomysłów na zdobienia 🙂

————————————————————————————————————

4. Red Angel


To pierwsza z firm, które u nas niestety nie są dostępne.. Zakupić je można poprzez amerykański Amazon, ale nie do Polski, a jedynie na amerykański adres. Czasem można na nie trafić także na ebayu ale w niezbyt fajnych cenach niestety.. Mi w zakupie Red Angel i Shany pomogła kuzynka, która potem przesłała je do mnie..

Mam jedynie pierwszy zestaw, nie wiem jak to wygląda w przypadku pozostałych, ale ten który mam jakościowo wypada bardzo dobrze, choć wzory są nieco małe. Tym niemniej podobały mi się na tyle, że zadałam sobie sporo trudu żeby je dorwać 🙂

Dostępne są następujące zestawy:

2011 – 21 płytek w cenie $12.99  KLIK   MOJA RECENZJA
2012 – 25 płytek w cenie $13.99   KLIK
2013 – 25 płytek w cenie $15.99   KLIK


————————————————————————————————————

5. Shany


Te płytki kupiłam razem z Red Angel poprzez Amazon, korzystając z pomocy kuzynki..
Z tego co wyczytałam przed chwilą na stronie internetowej producenta KLIK Shany wysyła obecnie również za granicę..

Według cennika na stronie koszty wysyłki przedstawiają się następująco:

Up to $50 — $18 shipping charges
Up to $100 — $28 shipping charges
Up to $200 — $38 shipping charges
Up to $300 — $48 shipping charges

Firma oferuje w tej chwili jeden klasyczny zestaw, czyli ten który pokazywałam TUTAJ
Jego koszt na chwilę obecną to $14. Znajdziecie go TUTAJ

Niestety nie dokonywałam u nich zakupów, więc nie wiem jak to wygląda w praktyce..
Tym niemniej jakościowo płytki są super, nie mam im nic do zarzucenia..

————————————————————————————————————

6. Mash




Te płytki trafiły do mnie w ramach współpracy. Aktualnie dostępne są 3 zestawy, ja posiadam jeden z nich..

Zestaw I : 25 płytek w cenie $29.99  KLIK
Zestaw II : 25 płytek w cenie $29.99  KLIK   MOJA RECENZJA
Zestaw III : 25 płytek w cenie $29.99   KLIK

Jakościowo płytki również są bardzo dobre.

Zakupić je możecie na stronie producenta KLIK płacąc standardowo kartą kredytową albo poprzez Paypal.
Niestety nie mogę się na stronie doszukać informacji na temat kosztów wysyłki..

————————————————————————————————————

7. Inne


Poza wymienionymi firmami posiadam jeszcze troszkę pojedynczych sztuk.

– wygraną w rozdaniu KandNail CK-02 – niestety wzory są zdecydowanie zbyt małe na moje paznokcie, ‘     więc płytka sobie leży 😉

Essence – szczerze mówiąc nie przepadam za nimi, praktycznie z nich nie korzystam
– 2 płytki od KKCenterHK

Cała moja kolekcja na chwilę obecną liczy sobie 352 sztuki 😀
————————————————————————————————————


Stempel:


Na koniec kilka słów o stemplach.. Moja przygoda rozpoczęła się od tego najprostszego od Essence, potem miałam podobny od KKCenterHK.

 Działały, dało się nimi stemplować, ale odkąd znalazłam na ebayu cudeńko, które możecie obejrzeć poniżej, wszystkie pozostałe leżą sobie jako zapasowe 🙂

Stempel XXL jest nie tylko sporo większy, ale też zbudowany z innego materiału.. Gąbeczka jest znacznie bardziej miękka, co pozwala stemplować wciskając w nią palec zamiast rolowania (choć ja zazwyczaj jednak nadal roluję 😉 )
Z drugiej strony mamy mniejszy stempelek, podobny do tego z Essence, tyle że malutki.. Ja osobiście z niego nie korzystam..

Gorąco polecam, bo stempel moim zdaniem jest rewelacyjny.. Zdecydowanie warto wydać nieco więcej i kupić jego zamiast tego “standardowego”.

Tutaj przykładowa aukcja na ebayu KLIK, dostaniecie go także na stronie Ninja Polish
Proponuję szukać używając słów: stamper, large, xxl

No i wreszcie na koniec zdjęcia całej mojej kolekcji zebranej w organizerach.. Miłego oglądania 😀

PUEEN

PUEEN + GALS

GALS + Mash

Mash + Red Angel

Red Angel

Red Angel + Shany

Bundle Monster

Inne

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, potrzebujecie pomocy przy złożeniu zamówienia, albo chciałybyście podrzucić mi jakiś temat związany ze stemplowaniem, który Was interesuje i który chciałybyście bym nieco rozwinęła, piszcie śmiało 🙂

PODOBNE POSTY

100 komentarzy

  1. To jakieś istne szaleństwo! Po tym czego się u Ciebie naoglądałam, będę musiała szybko wyjść się przewietrzyć, żeby nie nakupować nowych płytek i organizerów! 😀 Imponująca kolekcja i dla kogoś, kto szaleje za blaszkami (jak ja:P) to po prostu raj:)
    Ostatnio B. zamawiała mi ten stemplel ( dla mnie zagraniczne zakupy stanowią problem, bo jestem osłem:P) Byłam w ogromnym szoku, nie miałam pojęcia, że różnica będzie aż tak duża. Naprawdę miękki i po prostu stempluje, koniec z kombinowaniem, dla mnie też jest rewelacyjny:)

    1. Wierz mi, że wiem jak się czujesz.. Ja potrafię ostatnie pieniądze wydać na płytki i lakiery.. Rozsądek mówi NIE, a ja i tak swoje.. To się powinno leczyć 😉

      Ps. Co konkretnie Cię tak skusiło cooo?? 😀

    2. Organizer.. Monsterki (wszystkie::P) a do tego przypomniało mi się jak marzę o tej najnowszej świątecznej wersji…:D Ogólnie chodzi o te z większymi wzorami,bo moje Galsy jak sie okazało są z tych mniejszych:(

    3. Organizery to genialna sprawa jak ma się nieco większe zbiory.. Wszystko masz ładnie posegregowane, łatwo dostępne.. Polecam..
      Seria świąteczna też jest śliczna.. Muszę obrobić zdjęcia to wrzucę recenzję na dniach 🙂

      Dziwię się, że GALS dla Ciebie są małe.. U mnie się sprawdzają.. No ale ja nie mam jakiejś super dużej i długiej płytki..

    4. Nie nie nieeeeee… nie pokazuj tego, bo mam łzy w oczach… chodzę później za mężem i zrzędzę:D
      to ja nie wiem co mam za galsy:D kupiłam Fairy Set, są chyba takie jak konadowskie, a liczyłam na coś w stylu serii Jumbo, tam sa ogromne:D Paznokcie mam obecnie krótkie, więc już w ogóle na długich sobie nie wyobrażam.. ale co tam, są śliczne, nauczę się kombinowania:)

    5. Mam Fairy Set.. Dla mnie rozmiar tych całopaznokciowych jest standardowy i mi wystarcza zazwyczaj.. Jak szukasz większych to zostają Cheeky jumbo, albo ten zestaw Summer.. One są wyraźnie większe niż większość płytek..

    6. No właśnie mam umbo Home sweet home i jestem zadowolona bardzo:) czaiłam się od początku na serię summer, ale jak już przyszło do zakupów i zobaczyłam, że kosztują 25$ stwierdziłąm, że za tę cenę moge kupić więcej….:P no to mam, nie wiem dlaczego, ale myślałam, że G. też są z tych dużych.. ja się dorobię wykupię resztę+ monsterkiD;

    7. Jednak nie.. GALS mają na długość 1,5 cm ale to mierzone w tym najdalszym punkcie.. Jak policzyć do wcięcia to wychodzi 1,3-1,4 cm, podczas gdy Monsterki mają 1,6 cm i nie mają wcięcia.. Szerokościowo wychodzi tak samo..

    8. To najgorzej jak są, a czasu na zabawy brak 🙁
      Ja omijać tych z wycięciami nie omijam.. Po prostu układam je tak żeby wycięcia nie było widać.. 😉 Przy niezbyt długich paznokciach się da 😉

    9. będę kombinować:) najlepsze jest to, że tak podniosłyście z Anią poprzeczkę, że teraz mi dziwnie dać po prostu stempel na kolor… 😀 naprawdę muszę poczekac na jakąś dłuższą chwilę tylko dla siebie i wenę:D

  2. jejku jejku… same ślicznosci! kolekcja imponująca, wszystkie są niesamowite 🙂
    kiedy pierwszy raz zajrzałam na Twojego bloga oszalałam na punkcie płytek 🙂
    to przez Ciebie (i dzięki Tobie) zaczęłam się nimi bawić 😀

  3. Zbierałaś się długo, ale dziwne, że zdecydowałaś się go napisać właśnie teraz, gdy B. zapowiedziała całą serię takich postów… Ale to tylko moja opinia, bo jak widać dziewczyny są zachwycone. Ja się czuję jakbym czytała cennik. Cóż pewnie inaczej to sobie wyobrażałam jak przeczytałam wczorajszą zapowiedź.

    1. Agni masz jakiś problem? Stemplować zaczęłam znacznie wcześniej niż B., obiecałam tego posta już jakiś czas temu, kupiłam niedawno nowe płytki i uznałam, że czas wreszcie usiąść i zebrać to w jednym poście (nie ukrywam, że B. mnie zmotywowała, a do tego chwilowo jestem bez pracy więc mam czas)..
      Z resztą czy to, że B. ma w planach takie posty powoduje, ze mi nie wolno? No proszę.. Myślę, że każda z nas ma co nieco do powiedzenia na ten temat, i dziewczyny skorzystają zarówno z tego co mogę powiedzieć ja jak i B.
      Nie rozumiem skąd ten atak..

    2. iii tam Aguś 🙂 B. będzie prowadzić serię co i jak, od podstaw, lakiery, stemple, itd 🙂 a tutaj widzę przegląd (boskich) płytek i instruktaż do ich zakupu 🙂 ale może to tylko moje zdanie 🙂

    3. taka sama sytuacja jak z nowościami, to że ktoś już o czymś napisał, albo planuje to zrobić nie powoduje że inna osoba nie może, bo każdy robi to w swój indywidualny sposób 🙂
      No i moim zdaniem posty B. to całkiem inna bajka 🙂

      Masz się czym chwalić, jest czego zazdrościć 🙂

    4. Yasinisi możesz, ale ja po prostu nie wierzę w zbiegi okoliczności. No, ale widzę, że nie można powiedzieć tutaj, co się myśli tylko ma się chwalić i padać do stóp z zachwytu, bo od razu kogoś się atakuje. Wiem, że dłużej stemplujesz, ale dla mnie to ona kojarzy się ze stemplami i to się nie zmieni, Może dlatego, że by mnie nie "atakowała" jakbym jej coś takiego napisała?

    5. nie wiem w czym problem 🙁 nikt nie ma monopolu na dany temat, każdy może pisać co chce i kiedy chce według mnie. Dopiero co pisałam u siebie, że skoro pojawiły się piaski WIBO, to zrobi się zatrzęsienie postów z nimi. Mądrze odpowiedziała thecieniu, że każdy ma innych obserwatorów i na nasze blogi wchodzą inne blogerki, ale też i osoby anonimowe. ktoś przeczyta post u B. a ktoś inny przeczyta tutaj. To naprawdę nie jest afront i powód do ataków…

    6. Agni, czy ja skasowałam twój komentarz? Nie! Czy obrzucam Cię błotem, bo mnie skrytykowałaś? Nie! Odpowiedziałam na twój "atak" (tak to właśnie odebrałam) i tyle.. Masz prawo do swojego zdania, nikt Ci tego nie broni.. Tak jak dziewczyny napisały, mamy różnych czytelników, nikt nie ma w blogosfrerze monopolu na jakiś temat, więc nie rozumiem w czym problem.. Sama z przyjemnością przeczytam serię B. może dowiem się czegoś nowego i tak samo mam nadzieję, że moje posty też komuś się przydadzą..

    7. a mnie ze stemplami kojarzy się najbardziej Yasinisi, od pierwszego wejścia tutaj zauważyłam na pasku bocznym INFO O STANIE posiadania płytek do stempli *_*
      dalej jestem zdania, że posty B. będą dotyczyć innych zagadnień 🙂 co do jednego zgodzę się tylko z Agni, że to u B. chyba pierwszy raz widziałam kolorowane stemple, to właśnie ten sposób zdobienia kojarzy mi się z B. SAME stemple i płytki nieodmiennie kojarzą mi się jednak z Yas 🙂

    8. Przecież tu nie chodzi o żadne konkurowanie ze sobą, kto pierwszy, kto ma więcej, kto lepszy.. Każda z nas (mam nadzieję) może wnieść do tematu coś swojego i o to przecież chodzi..

    9. ale też nikt nie mówi o wyścigach 🙂 nie da się ukryć, że TWOJA kolekcja robi wrażenie, co zresztą już wyraziłam wyżej ^^, pochwaliłaś się, pokazałaś co masz i skąd i za ile można kupić, jeśli ktoś wie jak robić stemple, to wielce możliwe, że skorzysta z Twoich wskazówek (ja mam taki zamiar niedługo). Natomiast jak ktoś zaczyna dopiero zabawę i nie wie co do czego, to dowie się tego od B.

      Zatem, Dziewczęta… proszę się nie kłócić, tylko dać po buziaku i po sprawie 😀

    10. Jestem za ostatnim zdaniem Chilli…. blogowe domki, to nasze świątynie.. tylko nasze i to co w nich jest to nasza sprawa, dopóki oczywiście nie wyrządzamy innym krzywdy.. a przede wszystkim ma w nich być przytulnie, miło i przyjacielsko, to w końcu dla każdej z nas odskocznia od tego śmierdzące świata.

    11. B zawsze będzie kojarzyła mi się z cheeky za którymi nie przepadam z grubsza i B raczej pokazała jakie lakiery są do stempli. Dzięki Yasi dowiedziałam się że istnieją takie marki jak Red Angel czy Shany o których nie miałam zielonego pojęcia. To co napisała B i Yasi to 2 zupełnie różne posty. Więc o co b?

  4. Jak to mój mąż mówi – Zatkało kakało *.* Zazdroszczę Ci nie ukrywam. Dla mnie zakupy zagraniczne to jeden wielki magic. Może to i dobrze bo pewnie bym zbankrutowała a tak zawsze są jakieś ograniczenia. Kiedyś próbowałam ogarnąć PayPal ale jakoś nie szło. A może zrobiła byś takiego tutak jak się robi zakupy.

    1. Diunay, ja PayPala jakoś super też nie ogarniam szczerze mówiąc 😉
      Przypisałam do niego kartę kredytową i teraz płacąc w sklepach wystarczy, że zaloguję się na swoje konto, wszystkie dane są zapamiętane i nic nie muszę robić..
      Daj proszę znać czy interesuje Cię konkretny sklep, albo masz z czymś problem-postaram się pomóc 🙂

    2. Sam PayPal może nie jest aż takim problemem, problem zaczyna się kiedy mam tekst po angielsku przed sobą i rozumiem tylko połowę. W takich przypadkach wolę nie ryzykować aby nie wkopać się w jakieś problemy

  5. świetny post! nie wiedziałam, że Cheeky ma darmową wysyłkę – po urodzinach z pewnością się na coś skuszę w takim razie 🙂 piękne kolekcja, podziwiam i zazdroszczę 🙂

    1. nie wiem dlaczego wcześniej tego nie dostrzegłam, mimo iż nie raz oglądałam ich płytki i wzdychałam 🙂 ale to dobrze dla mojego portfela 😀 w listopadzie mam urodziny, może babcie się dołożą to zrobię sobie prezent w postaci Cheeky ^^

  6. Jesteś dla mnie prawdziwą miłośniczką stempelków:) Cieszę się, że napisałaś taki post, pewnie było z nim dużo pracy ale jest maga pomocny przy wyborze kompletu blaszek.
    Podziwiam, że masz to tak wszystko ładnie zorganizowane.

  7. Ale pokaźna kolekcja 🙂 Ja ciągle bym się zastanawiała co mam na paznokcie odbić 😀 W sumie dowiedziałam się o istnieniu płytek innych firm, o których wcześniej pojęcia nie miałam 🙂 Znałam jedynie Cheeky i od niedawna Pueen 🙂 Resztę muszę sobie poprzeglądać. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad płytkami…chcę nawet dać do zrozumienia mężowi co chciałabym dostać pod choinkę 😛 jednak najpierw muszę przyjrzeć się z bliska tym cudeńkom 🙂 Gdybyś miała polecić jakąś firmę płytek z tych co posiadasz to jaka by to była? W ogóle bardzo mi się podoba ten organizer na płytki 😀

    1. Jakościowo BM, Pueen, Cheeky są równie dobre, więc kwestia tego jakie wzory Ci się podobają.. Plusem Cheeky jest darmowa wysyłka, w BM to już 8,5 dolara dodatkowych kosztów, no ale tam masz organizery, więc jeżeli będziesz chciała sobie taki sprawić to wtedy warto od razu płytki od nich wziąć, zwłaszcza że jest aż 5 setów do wyboru.. Pueen mi osobiście bardzo się podoba (zwłaszcza set Love Elements) ale tam wysyłka jest dość droga.. Tak więc na twoim miejscu (zakładając, że wzory Ci się spodobają) wybierałabym między Cheeky a Bundle Monster.

  8. Wow ile Ty tego masz? Wiedziałam, że pewnie sporo ale nie wiedziałam, że aż tyleee 😮 Jesteś największą mistrzynią jaką znam. Przeczytałam cały post, który mnie bardzo zaciekawił i wciągnął oraz wszystkie posty. Według mnie nie masz się czym przejmować tu żadna się krytyka nie należy a wręcz przeciwnie, wielki plus dla Ciebie za ten post i ja jestem szczęśliwa że ten o to "cennik" się tutaj pojawił bo…. nie sztuką jest się pochwalić swoją kolekcją ale również i podzielić ze swoimi czytelnikami informacjami o danym produkcie. Ciebie od samego początku (gdy zaczęłam blogowanie) kojarzę ze stempelków, to Ty pierwsza jak dla mnie byłaś królową co zresztą widać i po kolekcji i wiedzy 🙂 Ja też jeszcze nie pracuję ale jak zacznę to się do Ciebie zgłoszę po porady bo ja mam kilka płytek ale jakoś mi stoją i o nich zapomniałam. Patrząc na to co masz u siebie to powrócę chyba do płytek i przygody ze stempelkami:) i kto wie może kiedyś będę miała taką pokaźną kolekcję co TY.
    Każdy ma swoich obserwatorów nie zawsze tych samych z tym tez się zgodzę 🙂 Dziwne, że jak się pojawiają te same zdobienia czy recenzje na innych blogach to się o to nikt nie czepia? Tylko właśnie Ciebie. Ja się cieszę i napisze nawet więcej podoba mi się że zrobiłaś ten post, z pewnością do niego jeszcze kiedyś powrócę bo jest bardzo pomocny 🙂 połowy z tych firm nie znałam ale już to się zmieni a to wszystko przez Ciebie hehe 🙂 dzięki raz jeszcze. Też nie wiedziałam, że z cheeky są darmowe przesyłki Ty jedna to napisałaś. A i byłabym zapomniała: nie wiedziałam, że mogą być takie organizery na płytki? ale to też już się dowiedziałam. Fajnie 🙂 czekam na więcej porad i zdobień 🙂

    1. Anito, bardzo Ci dziękuję.. Niesamowicie miło się czyta takie komentarze.. Bardzo się cieszę, że moja wiedza komuś może się przydać.. Z chęcią pomogę jeżeli będziesz miała jakieś pytania 🙂
      A może interesuje Cię jakiś konkretny temat? Jestem otwarta na sugestie..
      Z chęcią przygotuję takie posty w miarę moich możliwości oczywiście 😉

    2. skoro już wiemy jakich lakierów B. używa do stempli to Ty również możesz przedstawić albo jakieś polecić jakieś nie koniecznie drogie a nadające się do stemplowania. Może masz jakieś specjalne triki do stemplowania? albo jakiś post w stylu 10najważniejszych porad co i jak należy robić podczas stemplowania? No chyba, że już takie coś było a ja to pominęłam to czekam na link a jak nie to na post. Widzę że masz różne płytki i te okrągłe i te duże… Które są lepsze Twoim zdaniem? Nie masz mi za co dziękować, zawdzięczasz to sama sobie. Ja jak dostałam prezent od przyjaciółki z konada pare lat temu jak dopiero weszły te stemple to nie wiedziałam co z czym się je, w ogóle mi to nie wychodziło i dopiero potem ich zaczęłam używać często. Kiedy weszła metoda One Stroke, która mi się spodobała to moje płytki poszły na tor boczny a Ty tak kusisz i mobilizujesz do działania, że chciałoby się to robić zaś 🙂 uważaj bo to zaraźliwe i tak jak Ty przepadnę 🙂 w pozytywnym tego znaczeniu oczywiście

    3. Z lakierami post mogę zrobić, ale poczekam z tym jakiś czas żeby nie było 😉
      Na szybko powiem, że używam praktycznie samych zakupionych poniżej 10 zł na Allegro. Moje ulubione marki to Konad i seria Insta Dri Sally Hansen.. Oba da się spokojnie upolować w przystępnej cenie 🙂

      Co do płytek to ja zdecydowanie preferuję te standardowe, okrągłe zamiast tych XXL. Dla mnie są wygodniejsze, mniej się brudzą (w tych dużych więcej jest czyszczenia), ładniej mi je przechowywać (i tu organizery super się sprawdzają). Nie mówiąc już o tym, że cenowo korzystniej jest kupić zestaw 25 płytek z 6 wzorami na każdej niż np 2 płytki XXL, gdzie tych wzorów wyjdzie nam znacznie mniej.. No ale dla osób z długimi paznokciami to właśnie te duże płytki są bardziej przydatne, więc to kwestia też indywidualna poniekąd.. 🙂

      Ps. Ja z kolei z one stroke sobie nie radzę.. 🙁 Niby technicznie wiem jak to wykonać, ale jakoś mi nie idzie.. Nie wiem czy to kwestia umiejętności czy złych farb.. A szkoda, bo metoda jest boska..

    4. oj tak odczekaj chwile bo Cię dopiero wtedy pożrą 🙂 właśnie też tak pomyślałam że lepsze są te okrągłe mniejsze jak te XXL 🙂 o tym samym pomyślałam o ich czyszczeniu 🙂 Te organizery są cudne fajnie że takie coś wymyślili 🙂
      Ja do One Stroke zapałałam przez Tartofraises, która tworzy cuda. Nie ukrywam, że też ta metoda dla mnie nie jest łatwa ale za to polubiłam farbki akrylowe do zdobień szczególnie czarna i biała jest najczęściej przeze mnie uzywana. Co do tych farbek to ja na samym początku kupiłam na allegro na próbę i nie są złe ale sprzydałyby się jakieś lepszej jakości. Przede wszystkim musze kupić czarną i białą w sklepie plastycznym bo jednak są przydatne. Stemple też nie są łatwe ale jak się ćwiczy i ma dobry sprzęt to potem się ma taki efekt jaki masz TY i podziwiam 🙂 ja już zapomniałam i wyszłam z wprawy. Ten duży stempel mi się podoba z miękką gąbeczką 🙂

    5. Ja z one stroke trochę walczyłam, teoretycznie wiem w czym szum, ale jakoś wychodzić na paznokciach nie chce 😉
      Myślę, że to może być wina farbek (mam taki zestaw z LIDLa).. Nie wiem jak to ująć, ale mam wrażenie że hmm.. nie kryją dobrze, jakby ślizgały się po paznokciu.. Używam ich normalnie do zdobień i jest ok, ale do one stroke jakoś mi się sprawdzać nie chcą 🙁

      Co do stempla to bardzo polecam. Moim zdaniem na prawdę widać różnicę.. No a organizery jak już wspominałam super sprawa.. Zwłaszcza jak się ma tego ciut więcej i planuje dalej kolekcję powiększać 🙂

  9. Cudowna kolekcja! A sądziłam, że ja mam dużo płytek 😛 Mam płytki Konadowe, jakieś ,,no name'y" sprowadzane z Chin, starą serię Bundle Monster i jeszcze 6 Jumbo. No więc… tylko tyle 😛
    Jak wygram milion na loterii to Cię przegonię 😛
    A tak na serio, jestem pełna podziwu dla Twojej kolekcji.
    A tutaj jest blog ciekawostka (tam są takie płytki, o których nawet mi się nie śniło… być może znasz tę stronę):
    http://www.spellbindingnails.com/p/my-stamping-plate-inventory.html
    Jednak najbardziej, że wszystkich płytek pragnę tych z MoYou London, a w szczególności kolekcję ,,Suki" i ,,The Artist":
    http://www.moyou.co.uk/index.php/collections/suki-collection.html
    http://www.moyou.co.uk/index.php/collections/http-www-moyou-co-uk-index-php-image-plates-collections-http-www-moyou-co-uk-index-php-image-plates-collections-the-artist-collection-html-html.html
    Jak będziesz zamawiać to ja się zgłaszam! Już, teraz, zaraz. O, wiem! Zróbmy sobie prezent na gwiazdkę 😉

    1. Śledzę jej bloga 😀
      Piękna kolekcja.. Dużo tam płytek, które z chęcią bym przygarnęła, ale często albo nie są u nas dostępne, albo są po prostu drogie.. Tak jak MoYou niestety.. Może z czasem się do nich dorwę.. Póki co jednak preferuję sety, bo zwyczajnie wychodzą korzystniej cenowo..
      Qrcze, dziewczyny w stanach czy nawet UK mają takie możliwości 😉 Ale może to i lepiej dla mojego portfela..

      W każdym razie jak moja sytuacja finansowa się ustabilizuje i wyszperam coś ciekawego to może coś zorganizuję 😉 Tyle, że zbiorowe większe zakupy to niestety ryzyko cła, dlatego zazwyczaj zamawiam w 2 góra 3 osoby.. No ale to plany na dalszą przyszłosć.. Póki co muszę wykorzystać to co mam, choć w części, bo niektórych płytek jeszcze nawet nie tknęłam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *