Neonowe love story

Dzisiejszy mani szykowałam z zamiarem wysłania go na konkurs u Diunay, ale zwyczajnie zapomniałam pstryknąć wymaganej fotki z karteczką nim go zmyłam, tak więc na konkurs nie dotarł.. I chyba dobrze, bo nie byłam z niego do końca zadowolona.. Tym niemniej ocenę pozostawiam Wam.

Malowanie zaczęłam od warstwy białego Inglota. Następnie użyłam 3 warstwy China Glaze Pink Plumeria (piekielnik jest śliczny ale krycie ma koszmarne) i 2 warstwy Hean City Fashion #180 (zieleń). Do tego na górę warstwa China Glaze Fairy Dust.
Malunki wykonałam farbkami akrylowymi, a całość standardowo utrwaliłam Seche Vite..

Efekty były takie:

A tak przy okazji.. Właśnie wróciłam z fantastycznego spotkania blogerskiego zorganizowanego dla nas przez poznańskie Studio Wizerunku Looksfera. Niedługo na pewno pojawi się relacja ze spotkania, bo działo się sporo, a atmosfera była rewelacyjna  🙂
Jesteście ciekawi szczegółów? 😀

PODOBNE POSTY

30 komentarzy

  1. Mi się to zdobienie podoba bo ma to coś w sobie szczególnie jego kolory są strasznie ciepłe a dla mnie to pozytywny aspekt 🙂 szkoda, że nie poszło na konkurs. Ja dziś swoje zrobiłam właśnie i wysłałam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *