Niebieskie kwiatki FIMO od KKCenterHK

Przedwczoraj pokazywałam Wam taśmę do zdobień, którą dostałam od sklepu KKCenterHK, dziś kwiatuszki FIMO, które przyleciały razem z taśmami.. 🙂

Wybrany przeze mnie model to niebieski kwiatek. Znajdziecie go TUTAJ.

Cena 3 takich laseczek to $ 1,86

Nie liczyłam na ile plasterków da się taką laseczkę pociąć, ale starczy nam to na prawdę na cała masę różnych manicure.. A przy 3 laskach to chyba na kilka lat 😉

Jeśli chodzi o jakość, to nie mam co prawda specjalnie dużego doświadczenia z tego typu ozdobami, ale nie widzę żadnych różnic między tymi, a otrzymanymi od Kleopatre, więc wnioskuję, że w ich przypadku pewnie nie jest to coś co zmienia się w zależności od “pochodzenia” ozdób.




Co do trwałości, to z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że to zależy od cienkości plasterków.. Te bardzo cieniutkie idealnie przyklejają się do pazurków, a dobrze “zalane” od góry topem, nie haczą i trzymają się na prawdę ładnie.. Gorzej, jak potnie się je zbyt grubo.. Wówczas czuć, że są wypukłe, łatwo o coś zahaczyć, a tym samym oderwać je od paznokcia..


Ja do ich pocięcia użyłam nożyka zapożyczonego od taty 😉 Takiego niby jak te do papieru ale nieco solidniejszego..
I tu mam już nauczkę bo tnąc pierwszą laskę wydawało mi się, że plasterki są cienkie, niestety na pazurkach już takie cienkie się nie wydawały, dlatego przy okazji cięcia kolejnych powalczę by uzyskać plasterki mega cieniutkie. Takie na gazetę 😉

No ale pierwsze mani zrobione są z takimi ciut grubszymi plasterkami, więc taki  dziś Wam pokażę..

Wzorek jest banalny.. Biała baza Inglot, na to kwiatki i gotowe 😉
Mi wydawał się on taki delikatny i “czysty” więc nawet nie kombinowałam, żeby coś do niego dorzucać..

Mam nadzieję, że Wam się spodoba..
Ja osobiście uważam fimo za bardzo fajne ozdoby, ale muszę potrenować odpowiednie ich przycinanie.. Muszą być cieniuteńkie bym dobrze czuła się z nimi na paznokciach..
I chyba wolałabym by robili też takie w rozmiarze mini 😉 Na moich niezbyt długich paznokciach te w sumie niewielkie kwiatki i tak wydawały mi się olbrzymie 😉 A gdybym chciała coś jeszcze dorzucać to zwyczajnie brakowałoby mi miejsca..

Orientujecie się czy fimo występują w jeszcze mniejszych rozmiarach?

PODOBNE POSTY

20 komentarzy

  1. Dałam Cię na blogrolla a tu akurat post o odstających ozdobach;) Jakoś nie przekonują mnie doklejane fimo. U mnie;) Mimo wszystko wygląda to nieźle, nie przeładowałaś tematu. Ja tam czekam na taśmy znów, mimo, że doklejane:D:D:D

    1. Moim zdaniem FIMO może być fajnym dodatkiem, ale musi być cieniuteńkie.. Też nie lubię jak coś mocniej odstaje od pazurków..
      A taśmy na pewno pojawią się jeszcze nie raz 🙂

  2. To chyba zależy od konkretnego wzoru, są większe i mniejsze. A pocięcie takiej laski na naprawdę cienkie plasterki niestety dla mnie jak narazie graniczy z cudem!

  3. Bardzo fajny efekt, ja też polubiłam Fimo, ja kupuję już pocięte i niezbyt cienkie, ostatnio miałam taki mani i trzymały mi się aż cztery dni!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *