Orly No Regrets – recenzja

Orly No Regrets – kolekcja Coastal Crush

Hej kochani.
Przychodzę dziś do Was z recenzją kolejnego już lakieru z letniej kolekcji Orly o nazwie Coastal Crush.
Orly No Regrets, bo to o nim mowa, to bardzo ciekawy kolor. Taki trochę cudak podobny do Window Shopping, którego recenzowałam jakiś czas temu (kliknięcie w nazwę przeniesie Was do jego recenzji).
No Regrets zmienia bowiem kolor. Nie, to nie jest lakier termiczny, ani tym bardziej solarny. Po prostu inaczej wygląda na paznokciach, a inaczej w buteleczce.
Jak spojrzy się na niego w butelce, to jest to wyraźnie różowy odcień. Zaraz po pomalowaniu również wydaje się różowy, ale po wyschnięciu jest już zdecydowanie bardziej czerwony niż różowy. Widać to doskonale na zdjęciach manicure, które znajdziecie na końcu posta. Swatche robiłam krótko po malowaniu i na nich przeważa jeszcze róż, ale mani już solidnie wyschnięty ma wyraźnie czerwone tony. Nie jest to taka klasyczna czerwień,  ale już bardziej czerwień aniżeli róż. Czary normalnie 😉

Formuła lakieru jest dość przyjemna, taka nieco żelkowa. Maluje się nim bardzo dobrze i bezproblemowo, ale do pełnego krycia potrzebne są trzy warstwy.
Czas schnięcia jest średni. Warto dorzucić mu na górę top szybkoschnący.
Żadnych problemów nie zanotowałam.

Mi Orly No Regrets przypadł do gustu. To ładny odcień, o ciekawym lekko żelkowym wykończeniu, bardzo fajnie prezentujący się zarówno solo, jak i ostemplowany. Tylko krycie mógłby mieć ciut lepsze, ale 3 warstwy to jeszcze nie tragedia.

Zerknijcie na zdjęcia i dajcie znać jak Wam się podoba 🙂

 

Orly No Regrets

 

No i mani stemplowe z jego użyciem.
Wzór pochodzi z płytki Lina Mad For Mandalas 01, której recenzję przygotuję dla Was wkrótce.
Odbiłam go czernią Born Pretty Store i clear stamperem UberChic.

 

I co co nim sądzicie? Podoba Wam się ten odcień i jego wykończenie? 🙂

Lakiery Orly możecie kupić na stronie polskiego dystrybutora:
Zapraszam też na profil firmy na Facebooku oraz na Instagramie

PODOBNE POSTY

8 komentarzy

    1. Coś w tym jest.. Dziwi mnie tylko fakt, że nigdzie o tym nie czytałam.. Nie wiem czy to tylko ja mam zwidy czy co? 😉

  1. Dla mnie cały czas jest różowy 😉 Ze wzorem trochę mniej, ale i tak. Ciekawe, która z nas ma coś z oczami XD
    W ogóle wystemplowane jak zwykle idealnie, świetne połączenie. Czarny z różem zawsze mi się podobał 🙂

    1. Pewnie ze mną jednak coś nie gra.. 😉
      Fakt, ze nie jest to klasyczna czerwień, ale ja serio widzę, że w butelce on wygląda jednak inaczej i już po nałożeniu na płytkę ma zdecydowanie więcej czerwonych nut. Choć masz rację, że pewnie nadal jest jednak różowawy.. Dziwna sprawa z tym kolorem..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *