Pierre Rene 329 Delicate Rose + zdobienie layeringowe

Pierre Rene 329 Delicate Rose

Hej.
Dziś mam dla Was przygotowaną recenzję bardzo ładnego kolorku, który powinien przypaść do gustu większości z Was, bo kto nie lubi jasnych, pastelowych róży? 😉

Pierre Rene 329 Delicate Rose

Pierre Rene 329 Delicate Rose

Jak możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej, Pierre Rene 329 Delicate Rose, to jaśniutki, rozbielony, pastelowy róż kremowym wykończeniu.
To bardzo subtelny, dziewczęcy kolor, ślicznie prezentujący się na większości karnacji. Myślę, że wiele z Was pewnie chętnie nosi takie kolorki solo. Ja bardzo je lubię, ale raczej jako baza pod zdobienia.

Cena 11 ml buteleczki to 12,99 zł
Kupić je możecie w sklepie internetowym Pierre Rene.
Formuła nie zawiera toluenu, formaldehydu i ftalanów.

 

Formuła

 

W przypadku takich jasnych, kremowych pasteli często jest tak, że lubią nieco smużyć. Tutaj niestety również nie udało się tego uniknąć, ale na szczęście smużenie nie jest duże. Tym niemniej przez to że występuje, zamiast aplikować go cienkimi warstwami, łatwiej było mi uzyskać ładną, równą powierzchnię poprzez nałożenie dwóch grubszych warstw. To niestety miało wpływ na ocenę czasu schnięcia, który w tym przypadku był dość długi. Proponowałabym ratować się dobrym topem szybkoschnącym 😉

Na plus ładne błyszczące wykończenie nawet bez topu.

Pierre Rene 329 Delicate Rose

 

Zdobienie na Pierre Rene 329 Delicate Rose

 

Tym razem postawiłam na coś ultra delikatnego i powiem Wam, że efekt szalenie mi się podobał. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu.

Pierre Rene 329 Delicate Rose

Wzór który wybrałam pochodzi z płytki Clear Jelly Stamper CjS-08 Perfectly Plaid (której używałam też w tym zdobieniu KLIK). Na tej płytce są krateczki różnego rodzaju, które można cudownie ze sobą łączyć. Na pierwszy rzut oka nie zwraca się na nią uwagi, ale wierzcie mi, że  ta płytka daje masę możliwości, a efekty potrafią być niesamowite.
Tym niemniej uprzedzam, że nie jest ona super łatwa w obsłudze. Niektóre kratki (jak ta użyta dziś) są tak delikatne i szybko schną, że niełatwo je perfekcyjnie odbić. Do tego zauważyłam, że nie każdy clear stamper idealnie je pobierał. Nawet mój ulubiony UberChic miał z tym problem i po pierwszych testach uznałam, że chyba się nie da, ale w końcu sprawdziłam oryginalny stempel Big Bling od Clear Jelly Stamper i wyszło bosko. Chyba jednak ma przewagę nad innymi stemplami. Ale to jeszcze będę testowała, bo to pierwsza taka sytuacja, że zastrajkował mi stempel od UberChic. Za jakiś czas, jak jeszcze się nim pobawię, zrobię pełną recenzję i porównanie 🙂

A wracając do dzisiejszego mani.. Kratkę odbiłam dwa razy. Raz czernią i raz bielą. Oba marki Twinkled T, którą swoją drogą bardzo sobie chwalę.
Całość utrwaliłam topem i gotowe.

 

Pierre Rene 329 Delicate Rose

Koniecznie dajcie znać co myślicie o samym lakierze Pierre Rene 329 Delicate Rose, no i o zdobieniu jakie wykonałam na jego bazie 🙂

Miłego weekendu 😀

PODOBNE POSTY

7 komentarzy

  1. Uwielbiam takie odcienie na paznokciach, będę polować na ten kolor 🙂 to zdobienie też do niego super pasuje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *