Świąteczny prezent od Vipery

Ci z Was którzy zaglądają na mojego Facebooka, mogli już wczoraj zobaczyć zdjęcie świątecznego prezentu, który otrzymałam od marki Vipera.

O ile trzech lakierów się spodziewałam, bo pozwolono mi wybrać kolorki, to pozostałe produkty były totalnym zaskoczeniem 🙂
Jak bardzo przyjemnym chyba nie muszę Wam mówić..

A oto co znalazło się w mojej paczuszce 🙂
Wy te i inne lakiery możecie znaleźć w sklepie internetowym, sklepach firmowych i wybranych drogeriach 🙂

 Lakierowa niespodzianka. Lakier z najnowszej jesiennej linii kolorów JEST 🙂

Żałuję, że w rodzinie brak małych dziewczynek, ale za to córcia przyjaciółki na pewno ucieszy się szalenie z takiego prezentu 🙂
Pierwszy lakier przed chwilą wylądował na paznokciach.. Zgadniecie który poszedł na pierwszy ogień?? 😀

PODOBNE POSTY

31 komentarzy

  1. Fajne kolory, ale jak na świąteczną paczkę, kolory mało świąteczne. Wiosną/latem byłabym nimi zachwycona – zwłaszcza błękitkiem, ale święta to dla mnie czas czerwieni, burgundu i złota.

    1. Pierwsze trzy to akurat mój wybór 😉
      Czerwieni mam masę, z resztą nie jest to mój ulubiony kolor, dlatego to zestawienie jest dla mnie idealne..:)
      Ostatnio mam fazę właśnie na takie zielenie dziwne.. Pod koniec listopada 3 chineczki właśnie w podobnym typie sobie sprawiłam i choć czerwień na pewno się pojawi w okolicy świąt, to na co dzień obecnie wolę pastele, neony i inne "nietradycyjne" kolory 🙂

  2. Ale fajna niespodzianka 🙂 To bardzo miłe z ich strony 🙂 Mnie bardzo ciekawią te lakiery BB – muszę obczaić gdzie w Poznaniu są ich wyspy, bo jeszcze nie ogarnęłam tego wszystkiego 🙂

  3. Bardzo mnie ucieszył fakt, że tym razem Vipera zapytała jakie kolory chciałybyśmy dostać, a dodatkowe prezenty również mnie ucieszyły. Najbardziej jestem ciekawa pierwszej zieleni <3

    1. To było niesamowicie miłe z ich strony.. Fajnie, ze dano nam wybór, bo wiadomo ze raz że gusta mamy różne, a dwa że i zbiory spore więc o powtórki wcale nie tak trudno.. Mi w pierwszej paczce np ruletka się zdublowała..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *