Taki tam staroć..

Dziś tak na szybciutko swatche lakieru wygrzebane z czeluści archiwum.
Lakier z serii Holografic od Eveline o numerku 417 kupiłam wieki temu za jakieś 3 zł. Szał 😉

Konsystencja lakieru jest luźniutka, malowanie idealnie bezproblemowe, zero smużenia czy innych problemów, schniecie też szybkie. Jedyna wada to konieczność 3 cienkich warstw do ładnego krycia..

A oto i fotki piaskowo złotego holosia (robione chyba z rok lub nawet 2 lata temu 😉  )

Podoba Wam się? Lubicie takie kolory?

PODOBNE POSTY

10 komentarzy

  1. też mam 'stare' holo w szufladzie 😉 szkoda, że trwałość już nie ta sama co kiedyś, bo po jednym dniu całkwicie starł się. Czas poszukać nowsze egzemplarze w drogeriach ;D