Testujemy nowości Born Pretty Store – Mandala S007 + lateks + holo stempel + top

Jakiś czas temu dotarło do mnie trochę nowości marki Born Pretty Store i dziś chciałabym pokazać Wam część z nich, no i oczywiście zdobienie z ich użyciem.

Zaczniemy od stempla. Ostatnio BPS wypuściło holograiczny clear stamper z mieniącym się tęczowo trzonkiem.
Stempel kosztuje standardowo $3,99, obecnie przeceniony na $2,99.
Znajdziecie go TUTAJ [45934]

Urody odmówić mu nie można 😉 Sroki, takie jak ja, z pewnością od razu zwróciły na niego uwagę, bo jest po prostu efektowny. No ale czy w parze z urodą idzie funkcjonalność? Ano niekoniecznie moim zdaniem.
Nie zrozumcie mnie źle, stempel działa (zaraz pokażę Wam swatche), ale przez to holo w gumie widoczność jest moim zdaniem znacznie ograniczona i pracy nie ułatwia, żeby nie powiedzieć że ją utrudnia.
Zerknijcie na fotki i sami oceńcie czy mimo wszystko chcielibyście mieć taką “błyskotkę”

Przy bardzo drobnych i cienkich liniach miałam problemy z idealnym pobraniem wzoru. Da się, ale nie było to takie proste i bezbłędne.

A tak wygląda to od drugiej strony. Moim zdaniem widoczność jest średnia. Zwłaszcza gdybyście chcieli bawić się we wzory layeringowe.

No ok. Stempel omówiony, przejdźmy zatem dalej.
Do dzisiejszego zdobienia postanowiłam wykorzystać płytkę Born Pretty Mandala S007.


Płytka kosztuje standardowo $3,99, obecnie przeceniona na $0,99.
Kupicie ją TUTAJ [45905].

Wzory odbijają się ładnie, ale są na tyle delikatne, że z layeringiem miałam drobne problemy. Strasznie szybko schły i mimo tempa nie zawsze udawało mi się je przenieść na płytkę, a co dopiero odpowiednio ułożyć. Pomogłam sobie zatem Bonderem od Orly 😉 Zerknijcie na swatche.

Fajne jest to, że można te wzory ze sobą łączyć i miksować wedle uznania. Mi ta płyteczka się podoba 🙂

Przejdźmy zatem do zdobienia.
Jako bazę wybrałam sobie błękitny lakier El Corazon 423/278 Cream. Żeby było ciut ciekawiej, na górę dorzuciłam ciapki niebieskim tintem Rosalind.
Baza gotowa, pora zabezpieczyć skórki.

I tutaj kolejna nowość poszła w ruch, a mianowicie lateks od Born Pretty Store. 6 ml buteleczka [#44753] to w regularnej cenie $3,99, obecnie przeceniona na $2,79.
Kupicie ją TUTAJ.

Nie ukrywam, że byłam dość sceptycznie nastawiona do tego produktu. Dawno temu miałam jakiś lateks z BPS i pamiętam, że u mnie nie sprawdził się zbyt dobrze. Tym razem było znacznie lepiej. Lateks spełnił swoją funkcję, ładnie odszedł w całości, jedyne do czego mogę się przyczepić to nieco długi czas schnięcia. Mam gumy ochronne schnące szybciej, więc ta faworytem nie zostanie. Tym niemniej zużyję z pewnością, bo poza czasem wszystko inne na plus. Poniżej zdjęcia z testów 😉

świeżo po nałożeniu, jak widać lateks ma delikatnie różowe zabarwienie
mani gotowe, można ściągać ochronę ze skórek
lateks odszedł w całości 🙂

Wszystko gotowe, stemplujemy 🙂
Biel, którą użyłam do większych wzorów, to Twinkled T. Środki odbijałam dwoma kolorami: różowym Ya Qin An oraz neonowym Kaleidoscope st-76 Peach Echo.

Do utrwalenia wzoru użyłam kolejnej nowości od Born Pretty Store, a mianowicie topu No Smudge. Według maila, którego otrzymałam, top nosi w sklepie numer: 42840, ale nijak nie mogę go na stronie znaleźć. Może chwilowo mają braki? Nie mam pojęcia. W każdym razie top sprawdził się bardzo dobrze. Nic mi nie rozmazał, no i zaskoczył pozytywnie czasem schnięcia. Z resztą pisałam o nim już TUTAJ.

EDIT: Już jest 😀
Cena: $3,99 (obecnie $2,99)
Do kupienia TUTAJ.

Co sądzicie o tych nowościach i dzisiejszym zdobieniu? Macie ochotę wypróbować któryś z tych produktów? Koniecznie dajcie znać.

Przypominam, że korzystając z kodu YJL91 możecie dostać 10% rabatu na zamówienie w sklepie BORN PRETTY STORE. Wysyłka nierejestrowana jest darmowa.For all of you nail art  fans, here is the 10% off code for your orders from Born Pretty Store – YJL91

banner

PODOBNE POSTY

2 komentarze

  1. Ciapki w stemplu z założenia przeźroczystym to jakieś nieporozumienie. Ładnie wygląda,owszem, ale przede wszystkim ma spełniać dobrze zadanie, a z tym problemy, bo zdecydowanie spada przejrzystość. Nie wyobrażam sobie także na takiej gumie robić naklejki. Oczopląsu można dostać przy malowaniu drobnych elementów na takim ciapkatym tle. Metalowy, gładki, stożkowaty uchwyt to także męka, ślizga się w palcach. Mam taki, okleiłam go drobnymi koralikami dla poprawy uchwytu. Tak więc efektownemu stęplowi mówię nie.

    Wzory ładne, mani eleganckie i efektowne 🙂 Plus za cierpliwość layeringowania ciapkatym stemplem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *