Vipera Floe #408

Dziś będzie kolejny post bez zdobienia..
Moja kolekcja powiększyła się ostatnio o całą masę nowych kolorków, więc sukcesywnie będę je Wam pokazywała 🙂

Bohaterem dzisiejszego postu będzie kolejny lakier otrzymany na Spotkaniu Blogerów 5 lipca w Warszawie (post na ten temat znajdziecie TUTAJ.)
Tak po prawdzie to ja dostałam go od mrMAJLAJF, a on od Vipery, no ale jako, że nie spodobał mu się kolor i brokat, wiec oddał go mnie.. Dziękuję Wojtku :*

Vipera Floe #408 to jak wskazuje nazwa na buteleczce, lakier strukturalny.. Czyli ni mniej ni więcej jak piasek 😉
No ale jak zapewne zdążyliście się już przekonać, piasek piaskowi nierówny..

Ten jest dość specyficzny.. Zarówno pod względem koloru jak i wykończenia.. Czuję, że będzie miał tyle samo zwolenników co i przeciwników..

Opisywanie kolorów nie jest niestety moją mocną stroną, ale powiedziałabym że to taka rudawo-truskawkowa czerwień (tylko proszę się nie śmiać, staram się jak mogę 😉 )  z błyszczącymi drobinami brokatu.. Całość dość wyraźnie się błyszczy.. Czy się spodoba to już wyłącznie kwestia gustu..

Na pewno na plus zaliczyć mu trzeba pigmentację.Praktycznie już pierwsza warstwa daje satysfakcjonujące krycie.. Ja dodałam drugą cienką żeby przykryć drobne niedociągnięcie na palcu wskazującym i jeszcze uwydatnić kolor..

Aplikacja jest bezproblemowa, a szeroki pędzelek całkiem wygodny w obsłudze. 

Czas schnięcia także bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, a najlepsze jest to, że mimo dodatku brokatu lakier zmywa się idealnie.. Praktycznie jak zwykły, klasyczny krem.. Powiem szczerze, że byłam w szoku..

Tak więc jak widzicie parametry techniczne lakier ma bardzo fajne.. Pozostaje tylko pytanie czy spodoba Wam się kolor i wykończenie..

Lakier kupić możecie na stronie VIPERA i w wybranych drogeriach.
7 ml buteleczka kosztuje 6,99 zł, a więc nie jest to cena wysoka.

A teraz zapraszam na swatche..
Dajcie znać co o nim sądzicie..

lakier dostałam do przetestowania od marki VIPERA

PODOBNE POSTY

27 komentarzy

    1. To chyba taki lakier.. Ja sama nie wiem co o nim myśleć.. Jest specyficzny.. Za to już fiolecik z tej serii podoba mi się bardzo, ale jest totalnie inny.. Z resztą wkrótce go pokażę to zobaczysz o czym mówię..

    1. Ja na co dzień po klasyczną, kremową czerwień nie sięgam zbyt często, ale takie w innym, ciekawszym wydaniu noszę już dosć chętnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *