Vipera Natalis #244

Dziś chciałabym pokazać Wam mój ulubiony lakier marki Vipera. Ostatnio mam hopla na punkcie tego typu odcieni, czego dowodem jest powiększenie się mojej kolekcji w krótkim czasie o 4 kolory w podobnej tonacji (2 Viperki i 2 Chinki). Świetnie się w nich czuję, uważam że doskonale ożywiają dłoń, no i co ważne stanowią niesamowicie wdzięczne tło do zdobień..

Próbowałam już wcześniej zrobić temu konkretnemu lakierowi zdjęcia, aczkolwiek diabeł okazał się piekielnie trudny do uchwycenia w sztucznym świetle.. Druga próba wyszła lepiej, choć nadal nie idealnie.. Ubolewam, że nie mam słońca by pokazać go Wam w pełnej krasie, ale na pewno będzie jeszcze okazja, bo zdobienia z nim w roli głównej będą się pojawiały, możecie być tego pewne 🙂

Ale wracając do recenzji.. Vipera Natalis #244 to lakier o idealnej jak dla mnie, luźnej konsystencji oraz dość szerokim i wygodnym pędzelku, co razem daje nam łatwą i przyjemną aplikację.

Pigmentacja jest satysfakcjonująca. Do pełnego krycia potrzebowałam 2 warstw i tyle też widzicie na zdjęciach. Pierwsza warstwa delikatnie mi smużyła na odżywce, ale druga idealnie wyrównała powierzchnię. Bąblowania nie zanotowałam.

Czas schnięcia natomiast uważam za bardzo przyzwoity, dzięki czemu szybciutko mogłam go ostemplować bez najmniejszego problemu, ale o tym wkrótce 🙂

Lakiery z serii Natalis kupić możecie za 8,49 zł w sklepie internetowym KLIK, na stoiskach firmowych i w wybranych drogeriach.

Do wyboru jest aż 100 kolorów! Każdy o pojemności 10 ml.

A tak prezentuje się mój ulubieniec w sztucznym świetle..
Odcień (przynajmniej na moim monitorze) wydaje mi się już być dość dobrze oddany, z tym drobnym zastrzeżeniem, że w rzeczywistości lakier jest nieco intensywniejszy, bardziej neonowy.

Ja go uwielbiam.. Przypomina mi nieco China Glaze Grass is Lime Greener, choć to nie idealny dupe, no ale jak ktoś szuka tańszego zamiennika, to mogę z czystym sumieniem polecić, bo mam oba 😉
Dajcie znać jak Wam się podoba.

Ps. Czy ktoś z Was może mi polecić prosty i darmowy programik do masowego podpisywania zdjęć?? Do tej pory korzystałam z Image Signature, ale po powrocie z serwisu zamiast Windowska 8.0 mam 8.1 i już nie chce działać nie wiedzieć czemu 🙁

PODOBNE POSTY

28 komentarzy

  1. Ale ładnie się komponuje z twoją cerą! W ogóle ja uwielbiam pastele, lekko neonowe mogą być 🙂
    Programu nie polecę, ja tak średnio ogarniam programy graficzne 🙁

    1. Dziękuję.. Problem podpisów już na szczęście rozwiązane.. Nie mam pojęcia dlaczego wcześniej nie chciał działać stary program, teraz nagle działa.. Nie kumam.. Grunt, że się udało.

    1. Eh.. Nic mi nie mów.. Już mi się wydawało, że jest ok i znalazłam dobre ustawienia, a tu okazuje się ze przy niektórych kolorach dobre i fajnie je oddają, ale przy innych nijak się nie sprawdzają.. Frustrujące to straszliwie.. Ja chcę już lato, lub choćby słoneczną wiosnę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *